Archiwalne wpisy:
Marzec 2021
P W Ś C P S N
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031  
Kategorie:

Biwak w czasach zarazy

Już prawie rok walczymy z niewidzialnym wrogiem.  Izolujemy się, dezynfekujemy ręce i różne przedmioty, trzymamy między sobą dystans. Jak na razie – odpukać – wirus nas omija i oby tak zostało. Co jednak, gdy zachorujemy? Wtedy nasze organizmy powinny być jak najsilniejsze, żeby szybko pokonać intruza. Wychowawcy postanowili zabrać nas na trzydniowy biwak na Kaszuby, by wzmocnić nas i dać nam chwilę odpoczynku od codziennych obowiązków.

Miniony weekend spędziliśmy w Domu Wczasów Dziecięcych w Wygoninie. Było fantastycznie! Pokoje były bardzo wygodne, jedzenie przepyszne, a co najważniejsze mieliśmy tylko dla siebie cały wielki ośrodek z czterema boiskami, halą sportową, parkiem linowym, placem zabaw, świetlicami i lasem. Jak na 23 osoby (połączone siły najlepszej grupy ósmej i naszych kolegów z grupy piątej) to całkiem sporo. Każdy z nas znalazł tam coś dla siebie!

Odpoczywaliśmy bardzo aktywnie, bo już od pierwszego dnia panie animatorki nie pozwalały nam na choćby chwilę nudy. Po rozpakowaniu się i obiedzie wyruszyliśmy do lasu, gdzie bawiliśmy się w podchody, a po kolacji rozegraliśmy mini turniej piłkarski razem z naszymi wychowawcami (dziękujemy i pozdrawiamy panów: Marka, Jarka, Tadka i Michała). Liczyła się zabawa, więc nie będziemy pisali, kto wygrał, ale wtajemniczeni na pewno się domyślają, kto najsolidniej pracuje na treningach Akademii Piłkarskiej MOW Malbork. Wieczorem wspólnie kibicowaliśmy „Lechowi” Poznań w meczu Ligi Europy. Po pełnym wrażeń dniu i sporej dawce świeżego powietrza spaliśmy jak zabici.

Drugiego dnia po solidnym śniadaniu znów wybraliśmy się do lasu, gdzie panie zorganizowały nam kilka zabaw podczas których raz czegoś szukaliśmy, później kogoś goniliśmy, uciekaliśmy, a na końcu…tropiliśmy. Obiad praktycznie wciągnęliśmy, a po nim i krótkim odpoczynku w pokojach czekało na nas sporo frajdy na placu zabaw i boiskach, gdzie mogliśmy pobiegać za piłką i strzelić kilka ładnych bramek, a także wspinać się, skakać i zjeżdżać. Wieczorem na naszą prośbę zorganizowaliśmy w hali olimpiadę sportową z grami w piłkę nożną, siatkówkę i tenisa stołowego. Najmłodsi z nas mogli przy okazji pojeździć na hulajnogach i poskakać na wielkich gumowych piłkach. Wymęczeni ze smutkiem kładliśmy się spać, bo wiedzieliśmy, że już po obiedzie trzeba będzie wyjeżdżać.

Trzeciego dnia po śniadaniu spakowaliśmy nasze rzeczy, posprzątaliśmy w pokojach i ruszyliśmy po raz ostatni do lasu, gdzie panie znowu dały nam solidny wycisk wciągając w coraz to nowe zabawy. Przy okazji zebraliśmy też całą siatkę grzybów, które pan Tadek obiecał ususzyć i wykorzystać do przyrządzania uszek na naszą grupową wigilię. Po obiedzie zaprosiliśmy pracowników Domu Wczasów Dziecięcych w Wygoninie do świetlicy, gdzie wręczyliśmy przygotowywany potajemnie plakat z podziękowaniami za wspaniałą gościnę. Podobało nam się tak bardzo, że już w drodze powrotnej namawialiśmy wychowawców wiosenny wyjazd do Wygonina.

Po trzech miesiącach nie wychylania nosa poza mury i teren Ośrodka taka wycieczka dała nam mnóstwo frajdy, energii i uśmiechu. Wychowawcy prosili, żebyśmy pisząc relację nie zapomnieli podziękować Stowarzyszeniu „Latorośl”, które zdobyło fundusze na nasz wyjazd z projektu Urzędu Miasta Malborka. Dziękujemy i prosimy o kolejne niespodzianki! I ogromnie zazdrościmy naszym kolegom z grupy drugiej, którzy wraz z wychowawcami Waldkiem i Grzesiem wyjadą do Wygonina już w niedzielę.

K. Matthäus i D. Drążek (MOW News)