W tym roku jesień była wyjątkowo piękna. Dzięki temu jeszcze w połowie października wybraliśmy się nad morze. Wychowawca Bartek zabrał grupę pierwszą do miejscowości Jantar na Mierzei Wiślanej, a mnie wraz z nimi. Dzień był bardzo słoneczny i gdyby nie chłodny wiatr, pewnie znalazłoby się kilku śmiałków, którzy chcieliby się na plaży poopalać.
Gdy dojechaliśmy na miejsce, wybraliśmy się na spacer po lesie i plaży. Krajobrazy były piękne, dlatego zrobiliśmy mnóstwo pamiątkowych zdjęć, które od razu rozesłaliśmy najbliższym. Na ogromnej plaży mogliśmy się wyszaleć: pograć w piłkę i pobawić w berka. Zebraliśmy też dużo muszelek i bursztynów. Było fantastycznie!
Największymi atrakcjami Jantaru są oczywiście morze i plaża. Ale na tym nie kończą się atrakcje turystyczne tej miejscowości. W drodze powrotnej wychowawca nikomu niczego nie mówiąc zawiózł nas do…mini ZOO. Bardzo się ucieszyliśmy, bo większość z nas kangury, zebry, lamy, strusie czy wielbłądy widziała wyłącznie w telewizji. Obok ZOO czekał na nas plac zabaw, na którym mogliśmy ścigać się na gokartach i poskakać na trampolinach. Po zabawach rozpaliliśmy grilla, zjedliśmy kiełbasy i zmęczeni, ale szczęśliwi mogliśmy wracać do Malborka.
A.Rybka (MOW News)