Święta Bożego Narodzenia to jedne z najważniejszych dni w roku dla każdego z nas. Spotykamy się wtedy z bliskimi, rozmawiamy, śpiewamy i obdarowujemy, ale także wyjaśniamy nieporozumienia, wyciągamy ręce na zgodę oraz przebaczamy. Ich atmosfera jest naprawdę niezwykła i nie ma się co dziwić, że w Wigilię potrafią przemówić do nas nawet zwierzęta.
Magia Świąt zaczęła być wyczuwalna w naszym Ośrodku już od pierwszych dni grudnia, kiedy to zaczęliśmy przygotowywać się do corocznych konkursów: na najlepiej zaśpiewaną grupowo kolędę, bożonarodzeniowy wystrój świetlicy czy list do św. Mikołaja. Każdy chciał wypaść jak najlepiej i wspólnie motywowaliśmy się do pracy. W kolejnym tygodniu nadszedł czas planowania i przygotowań grupowych wigilii, przy których – każdy zna to z własnego domu – mnóstwo zawsze krzątaniny: sprzątania, zakupów, strojenia, gotowania, pieczenia…i znowu sprzątania. Każdy z nas wykonał swoje zadania najlepiej, jak potrafił. Zmęczeni, ale szczęśliwi mogliśmy całą grupą zasiąść do wspólnego stołu z naszymi wychowawcami, nauczycielami i dyrekcją, wspólnie zaśpiewać kolędy, przełamać opłatkiem, złożyć bożonarodzeniowe życzenia i zjeść wszystkie przysmaki, nad którymi pracowaliśmy od tylu dni. Trudno oddać słowami atmosferę panującą wtedy pośród nas, ale mogę powiedzieć, że dzięki tym świętom mogliśmy poczuć się jak prawdziwa rodzina!
W ostatnim tygodniu szkoły, gdy już każda świetlica i klasa były świątecznie przystrojone, konkursy rozstrzygnięte, grupowe wigilie zorganizowane, a prezenty dla bliskich już prawie gotowe, dyrekcja i nauczyciele zorganizowali dla nas bożonarodzeniową wieczornicę. Zebraliśmy się w auli Ośrodka, gdzie najpierw obejrzeliśmy oryginalne jasełka w wykonaniu naszej grupy teatralnej, a po przedstawieniu wspólnie zaśpiewaliśmy najbardziej znane polskie kolędy. Gdy zakończyliśmy nasze śpiewy na scenę wyszli profesjonaliści: muzycy z malborskiego chóru „Secret Garden Singers”, którzy wspaniale zaśpiewali nam mniej znane kolędy i świąteczne przyśpiewki. Wraz z kolegami byłem pod dużym wrażeniem występów i naszych aktorów, i zawodowych chórzystów. Na zakończenie dyrektor Adam Wilczyński złożył nam i prosił przekazać naszym rodzinom świąteczne życzenia. Rozśpiewani wróciliśmy do swoich świetlic i sypialń powoli myślami przenosząc się do domów. Dwa dni później większość z nas mogła spakować się i wyruszyć do rodzinnych miejscowości, by spędzić wyjątkowy czas Świąt z najbliższymi. Dzięki tym kilkunastu dniom i całej ich otoczce wydaje mi się, że udało nam się stać choć odrobinę lepszymi wychowankami, kolegami i ludźmi.
W imieniu swoim, redaktorów MOW News oraz pozostałych kolegów z Ośrodka przy Jagiellońskiej 94 chciałbym złożyć Wam, Drodzy Czytelnicy, jak najwspanialsze życzenia spokoju, miłości i bliskości w nadchodzące Święta Bożego Narodzenia. Wesołych Świąt!
M. Łopato (MOW News)
W grudniu nasi wychowankowie po raz kolejny odwiedzili Szkołę Łacińską, gdzie tym razem uczestniczyli w warsztatach pakowania prezentów.
Zajęcia rozpoczęły się od krótkiego instruktażu, podczas którego chłopcy dowiedzieli się jak dobierać i składać papier, pakować prezenty różnej wielkości i kształtu. Następnie każdy wybrał sobie arkusz papieru ozdobnego przystąpili do wykonania samodzielnych prac. W dalszej części chłopcy uczyli się wiązania wstążek prezentowych.
Wszyscy podeszli do zadania z wielkim zaangażowaniem, podczas pracy słuchali rad i wskazówek instruktorki – pani Asi. Efektem były przepięknie zapakowanie kartoniki, które zadowoleni uczestnicy chętnie zabrali ze sobą na pamiątkę.
W dniu 06. 12. 2016 roku w Lidzbarku Warmińskim odbyły się III MIKOŁAJKOWE MISTRZOSTWA POLSKI MOW w piłce siatkowej trójek. Nasz ośrodek reprezentowali wychowankowie: M. Schilling (gr. IV), K. Kurs (gr. II), D. Czechowski (gr. II) i Ł. Trojanowski (gr. II) trenowani przez wychowawcę Jarosława Mostowego. W rozgrywkach brały udział najsilniejsze zespoły m.in. z Włocławka, Nysy czy Lidzbarka Warmińskiego.
Od początku turnieju nasza reprezentacja zachwyciła sędziów techniką i równym przygotowaniem wszystkich zawodników. Fazę grupową nasza ekipa przeszła jak burza wygrywając ze wszystkimi drużynami do zera. Po obiedzie odbyła się druga faza rozgrywek. W półfinale spotkaliśmy ubiegłorocznych mistrzów z Lidzbarka, a mianowicie drużynę z Nysy. Pierwszy set nasi reprezentanci wygrali dosyć gładko. W drugim secie nasi siatkarze zafundowali swojemu trenerowi horror , który mało nie skończył się zawałem. Zawodnicy z Nysy prowadzili przez większą część drugiego seta. Jednak niezłomna postawa malborczyków doprowadziła do wyrównania w samej końcówce seta i wygranej 28 do 26. Byliśmy w finale, w którym spotkaliśmy się z bardzo dobrą drużyną z Włocławka , która bardziej wypoczęta po łatwym zwycięstwie nad Lidzbarkiem, odebrała nam I miejsce. Mimo, iż byliśmy teoretycznie lepszym zespołem, jak to często w sporcie bywa, zabrakło nam trochę sił i szczęścia. Po wspaniałej walce przegraliśmy mecz finałowy. Na podkreślenie zasługuje fakt, że M. Schilling został wybrany najlepszym zawodnikiem turnieju, a Ł. Trojanowski najlepiej blokującym.
Dziękuję całej drużynie za wspaniałą postawę sportową i czekamy na rewanż w piłce plażowej w czerwcu.
Wychowawca Jarosław Mostowy Pokaż więcej
Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy w Malborku odwiedza coraz więcej zagranicznych gości z różnych części Europy. Trzeci rok z rzędu z młodzieżą pracuje anglojęzyczny wolontariusz. Po Ademie z Turcji (2014/15) i Sergiu z Portugalii (2015/16) w tym roku szkolnym placówka gości Evę z Hiszpanii. Ich praca przynosi wymierne korzyści zauważalne nie tylko we wzroście kompetencji językowych, lecz również w otwarciu chłopców na obcokrajowców i inne kultury. Ponad to w ostatnim tygodniu listopada po naukę i nowe doświadczenia przyjechała ponad dwudziestoosobowa grupa pracowników jednostek resocjalizacyjnych z Estonii. Pokaż więcej
W pierwszy piątek grudnia od godz. 17:00 reprezentanci wszystkich ośmiu grup naszego Ośrodka rywalizowali ze sobą w zawodach pływackich. Przygotowywaliśmy się do nich już od września raz lub dwa razy w tygodniu chodząc z wychowawcami na znajdujący się w ZSP nr 4 basen. Trenowaliśmy nad kondycją oraz doskonaliliśmy szybkość i technikę. W połowie listopada opiekunowie wytypowali czterech najlepszych z każdej grupy, którzy mieli rywalizować na dystansie 50 m w stylach dowolnym, grzbietowym oraz klasycznym, a także w sztafecie. Miałem zaszczyt, podobnie jak w zeszłym roku, zostać wybranym i wspólnie z kolegami reprezentować grupę VIII. Poszło mi świetnie. Wystartowałem w stylach dowolnym oraz grzbietowym i obie konkurencje wygrałem: pierwszą z czasem 31,33 s, a drugą z czasem 45,39 s. W stylu dowolnym drugie miejsce zajął M. Białecki z gr. IV (35,10 s), a trzecie F. Brodnicki z gr. III (37,71 s), w stylu grzbietowym natomiast srebro wywalczył P. Uram z gr. I (45,91 s), a brąz S. Rożek z gr. VI (46,30 s). Stylem klasycznym najszybciej popłynął P. Uram z gr. I (50,43 s), który w tyle zostawił S. Rożka z gr. VI (50,86 s) i A. Słomczyńskiego (52,27 s). Zawody były wyjątkowo zacięte i często o zwycięstwie decydowały ułamki sekund. Pokaż więcej
Puchar Polski to zdecydowanie nasze ulubione rozgrywki piłkarskie! Już po raz trzeci, a drugi w tym sezonie, ekipa redakcyjna MOW News miała możliwość oglądania z trybun zmagań o to trofeum. Po zeszłorocznym ćwierćfinale „Zawisza” Bydgoszcz – „Śląsk” Wrocław i tegorocznym meczu 1/8 finału „Bytovia” Bytów – „Śląsk” Wrocław przyszedł czas, abyśmy odwiedzili Gdynię, w której rewanżowy mecz ¼ finału rozgrywały miejscowa „Arka” z „Bytovią”, której awans do tego etapu obserwowaliśmy miesiąc wcześniej. Był to kolejny wyjazd, na którym poznawaliśmy tajniki pracy dziennikarza sportowego i szlifowaliśmy umiejętność pisania relacji z meczów piłkarskich. Cieszymy się, bo sami widzimy, że idzie nam coraz lepiej!
Idąc na mecz zupełnie spontanicznie udało nam się wejść na trybunę Narodowego Stadionu Rugby, który jest największym obiektem w Polsce ze sztuczną murawą. Robi wrażenie! Jeszcze większe jednak zrobił na nas stadion GOSiR, na którym rozgrywany był mecz. Kameralny obiekt na ponad 15 tysięcy ludzi prezentował się świetnie w sztucznym oświetleniu, a widok na boisko nawet zza bramki był rewelacyjny!
Sam mecz, mimo że padła tylko jedna bramka, bardzo nam się podobał. Było dużo akcji i sytuacji bramkowych, zwłaszcza w pierwszej połowie. Już na samym początku napastnik „Bytovii” obił słupek bramki przeciwników, a w rewanżu po szybkim kontrataku refleksem musieli wykazać się jej obrońcy, gdy napastnik „Arki” minął bramkarza. Później mecz przebiegał pod dyktando klubu z Gdyni i to gospodarze co chwilę stwarzali sobie kolejne sytuacje. Największy problem mieli jednak z wcelowaniem w bramkę. Goście z Bytowa raz na jakiś czas wyprowadzali szybkie kontry, ale również były one nieskuteczne. Jedyny gol padł dopiero w 77. minucie o strzale głową Dominika Hofbauera. Piłkarze walczyli do końca, przez co sędzia często musiał odgwizdywać faule i pokazywać żółte kartki. Obu drużynom bardzo zależało na awansie do półfinału. Minimalnie lepsza okazała się „Arka”, która po porażce w pierwszym meczu 1:2, w drugim wygrała 1:0 i awansowała do najlepszej czwórki rozgrywek. Gdynianom serdecznie gratulujemy, a drużynie „Bytovii” oddajemy szacunek za waleczność i ambicję!
A my już ostrzymy sobie zęby na kwietniowy mecz półfinałowy, w którym do Gdyni przyjadą piłkarze pierwszoligowych „Wigier” Suwałki.
J.Kopeć i S. Gospodarowicz (MOW News) Pokaż więcej