Odkąd pamiętam dorośli powtarzają mi, że alkohol, papierosy czy narkotyki są złe. W szkole mówią o tym nauczyciele, podczas różnych spotkań pedagodzy i znani ludzie, którym nałóg zniszczył życie, a w domu najbliżsi. Słowa niektórych zapamiętujemy, ale większość jednym uchem wpuszczamy, a drugim wypuszczamy. Wiem, że mówią to z troski, ale…czy muszą tak nudzić?
O zagrożeniach czekających na nas wokoło czasami mówią nam też koledzy i koleżanki. To często jest o wiele ciekawsze i lepiej do nas trafia. Tak też było w ostatni czwartek, gdy wybrałem się z grupą kibicować kolegom z Ośrodka, którzy występowali na scenie Klubu 22. Bazy Lotnictwa w Malborku, gdzie odbywał się XI Malborski Przegląd Spektakli Profilaktycznych. Składająca się z wychowanków MOW grupa teatralna „No name” zaprezentowała spektakl, w którym głównym problemem była cyberprzemoc w postaci publikowania obrażających i upokarzających innych materiałów bez ich wiedzy i zgody oraz publicznego atakowania ich na różnych forach czy portalach. Spodziewałem się kolejnej historii o narkotykach czy dopalaczach, a tu…niespodzianka: coś, co coraz częściej widzimy choćby na fejsbuku czy w komentarzach pod różnymi filmami czy artykułami. A takich „chojraków”, którzy boją się spojrzeć w oczy, a co dopiero powiedzieć coś komuś w twarz jest coraz więcej. Występ bardzo mi się podobał i otrzymał zasłużone brawa od publiczności.
W tym roku konkurowała z nami tylko grupa teatralna ze Szkoły Podstawowej nr 5, która również pokazała się z bardzo dobrej strony ukazując problem psychicznego nękania i wyśmiewania rówieśników różniących się nieco od pozostałych. Oba spektakle mówiły o czymś ważnym, z czym spotykamy się na co dzień. Zrobiły one na mnie i na moich kolegach duże wrażenie, a co ważniejsze otworzyły nam trochę oczy na zło, które dzieje się obok, a czasami i przy naszym udziale. W drodze powrotnej do MOW-u i w internacie wracaliśmy w rozmowach do obu spektakli.
Zarówno nasza grupa, jak i reprezentacja SP 5 zostały nagrodzone przez publiczność dużymi brawami, a przez organizatorów wyróżnieniami oraz nagrodą pieniężną w wysokości 800 zł. Ogromnie gratulujemy naszym kolegom oraz ich rywalom! Bardzo się cieszę, że mogliśmy Was oglądać!
Na wzmiankę zasługuje jeszcze występ, który miał miejsce przed spektaklami. Zaproszony gość: perkusista Wiesław „Blacha” Błażkiewicz przez godzinę grał i w niesamowity sposób opowiadał o swoim życiu, miłości do muzyki, pasjach oraz o tym, jak różne nałogi chciały mu to odebrać. Super występ! To było naprawdę udane, a co ważniejsze mądre przedpołudnie!
K. Olak (MOW News) Pokaż więcej
Obejrzałem już wiele filmów i przeczytałem sporo opowiadań czy artykułów o Drugiej Wojnie Światowej. Wiem, że zaczęła się na Pomorzu: najpierw przy dworcu w pobliskim Szymankowie hitlerowcy zastrzelili dwóch pracowników kolei, a niedługo później niemiecki pancernik Schlezwig-Holstein zaczął z morza ostrzał Gdańska. Nie ma przypadku w tym, że właśnie na naszych ziemiach powstało Muzeum II Wojny Światowej. To właśnie tam – w podróż do przeszłości – zabrali mnie i moich kolegów z grupy VII nasi wychowawcy: pani Asia i pan Tomek.
Wycieczka bardzo mi się podobała! Wszyscy byliśmy pod ogromnym wrażeniem najpierw pięknego nowoczesnego kształtu budynku muzeum, później już tego, co zobaczyliśmy w środku. W ogromnych salach ukazane były zarówno eksponaty związane z wojskiem i walkami na różnych frontach: mundury, karabiny, bomby, torpedy, czołg (!), medale, mapy bitew, zdjęcia i filmy z bitew; jak i te związane z życiem codziennym cywili: ubrania, walizki (cała ściana walizek!), opakowania po produktach spożywczych, samochody osobowe, a nawet…odwzorowane całe ulice: przedwojennego miasta oraz miasta po zrzuceniu na nie bomby atomowej! Momentami czułem się, jakbym faktycznie przeniósł się do epoki moich pradziadków. Czytać o wojnie czy nawet oglądać o niej filmy, a zobaczyć broń, zdjęcia zabitych i pozostawione zniszczenia, to zupełnie inna nauka! Podczas tych dwóch godzin dowiedziałem się bardzo dużo!
Po niezwykłej lekcji o historii II wojny światowej wybraliśmy się na Westerplatte: byłe tereny wojskowe zaatakowane pierwszego dnia wojny. Dawnych budynków zostało niewiele, raptem kilka ruin z tamtego okresu. Wrażenie robi coś innego: ogromny pomnik przypominający wbity w ziemię miecz oraz wielki napis kilkadziesiąt metrów dalej „Nigdy więcej wojny”. Patrząc na tamtejsze pozostałości trudno wyobrazić sobie, jak wyglądała obrona tego gdańskiego półwyspu, jednak przekaz każdej z rzeczy, które tam widzieliśmy jest jeden: wojna to największe zło.
Wyjazd ten nie tylko nauczył nas mnóstwa rzeczy o wojnie i czasach naszych pradziadków, pokazał, do czego prowadzi ślepa nienawiść, ale również uświadomił, w jak ważnym w dziejach świata miejscu się znajdujemy.
B. Krawaczyński (MOW News) Pokaż więcej
Mistrzowie Polski MOW w pływaniu – tego tytułu mieliśmy 17 marca w Świdwinie bronić podczas tegorocznych zawodów. Wiedzieliśmy, że będzie niezwykle trudno, bo z tej „złotej” ekipy w naszym Ośrodku zostałem tylko ja i B. Krawaczyński z VII grupy. Pozostali byli absolutnymi debiutantami. Trener Przemysław Siemieniuk nie zważając na to powtarzał nam, że jesteśmy solidnie przygotowani, bardzo dobrze przepracowaliśmy ten rok i stać nas na powtórzenie wyniku sprzed roku.
Na basenie w Świdwinie podczas VI Mistrzostw Polski MOW w pływaniu podjęliśmy rękawicę i daliśmy z siebie wszystko, a wielu z nas osiągnęło najlepsze wyniki w życiu zostawiając w tyle rywali. W kategorii roczników młodszych (2002-2003) poszło nam wyśmienicie. B. Krawaczyński wywalczył dwa srebra (25 m stylem dowolnym i 50 m stylem grzbietowym) oraz brąz (50 m stylem dowolnym), T. Strzelewicz trzy razy był pierwszy poza podium (25 m stylem dowolnym, 25 m stylem grzbietowym, 50 m stylem klasycznym) i raz zajął piąte miejsce (25 m stylem klasycznym), D. Chromy raz zajął piąte miejsce (50 m stylem klasycznym), a raz szóste (25 m stylem klasycznym), a T. Wypior raz wywalczył srebro (25 m stylem grzbietowym), raz brąz (50 m stylem grzbietowym), a raz IV miejsce (50 m stylem dowolnym). W kategorii roczników starszych (1999-2001) nie pozostaliśmy dłużni naszym młodszym kolegom. P. Wiśniewski zdobył jeden srebrny medal (25 m stylem dowolnym), jeden brązowy (50 m stylem dowolnym) oraz raz zajął szóste miejsce (25 m stylem grzbietowym), A. Zakrzewski raz był szósty (50 m stylem klasycznym), raz siódmy (25 m stylem dowolnym), a raz dziewiąty (25 m stylem klasycznym), a mnie udało się w jednej konkurencji zwyciężyć (50 m stylem klasycznym), raz być trzeci (25 m stylem klasycznym) i raz – na dużym zmęczeniu – siódmy (50 m stylem dowolnym). Prócz konkurencji indywidualnych wystartowaliśmy również w sztafecie 4×25 m stylem dowolnym (B. Krawaczyński, P. Uram, P. Wiśniewski, T. Wypior), w której z drugim najlepszym czasem wywalczyliśmy srebrne medale!
Z wyników zarówno my, jak i nasz trener byliśmy bardzo zadowoleni i czuliśmy, że daliśmy z siebie wszystko. W klasyfikacji generalnej zdobyliśmy aż 73 punkty, co pozwoliło nam zostawić w tyle MOW Debrzno (42), MOW Babimost (34), MOW Podborsko (19) i MOW Rewal (6). Nie starczyło jednak, żeby obronić tytuł Mistrzów Polski, który odebrali nam gospodarze turnieju MOW Rzepczyno z aż 130 punktami w klasyfikacji generalnej. Tego dnia wychowankowie z Rzepczyna byli bezkonkurencyjni., ale wierzę, że już w przyszłym roku nabrane przez moich kolegów doświadczenia przyniosą pozytywny efekt i ponownie wrócimy na szczyt!
P. Uram (MOW News)
Wychowankowie grupy I pod opieką wych. R. Stankiewicza wzięli udział w zorganizowanej dla malborskich placówek edukacyjnych przez Cool School akcji „GO PLANET”, której celem było uwrażliwienie młodych ludzi na problemy zanieczyszczenia środowiska, które ich otacza.
W jej ramach chłopcy mieli usunąć zanieczyszczenia z wyznaczonego terenu: parku z placem zabaw, który jest częstym celem ich popołudniowych spacerów. Efekt kilkugodzinnej pracy przeraził zarówno wychowanków, jak i opiekuna: uzbierali oni dwadzieścia 120-litrowych worków pełnych, butelek, puszek, papierów i innych zanieczyszczeń! Takiego wyniku nikt się nie spodziewał. Chłopcy teren zostawili w stanie niemal idealnym z ogromną nadzieją, że taki pozostanie jak najdłużej. Pokaż więcej