Archiwalne wpisy:
Listopad 2020
P W Ś C P S N
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30  
Kategorie:

Monthly Archives: Listopad 2020

Biwak w czasach zarazy

Już prawie rok walczymy z niewidzialnym wrogiem.  Izolujemy się, dezynfekujemy ręce i różne przedmioty, trzymamy między sobą dystans. Jak na razie – odpukać – wirus nas omija i oby tak zostało. Co jednak, gdy zachorujemy? Wtedy nasze organizmy powinny być jak najsilniejsze, żeby szybko pokonać intruza. Wychowawcy postanowili zabrać nas na trzydniowy biwak na Kaszuby, by wzmocnić nas i dać nam chwilę odpoczynku od codziennych obowiązków.

Miniony weekend spędziliśmy w Domu Wczasów Dziecięcych w Wygoninie. Było fantastycznie! Pokoje były bardzo wygodne, jedzenie przepyszne, a co najważniejsze mieliśmy tylko dla siebie cały wielki ośrodek z czterema boiskami, halą sportową, parkiem linowym, placem zabaw, świetlicami i lasem. Jak na 23 osoby (połączone siły najlepszej grupy ósmej i naszych kolegów z grupy piątej) to całkiem sporo. Każdy z nas znalazł tam coś dla siebie!

Odpoczywaliśmy bardzo aktywnie, bo już od pierwszego dnia panie animatorki nie pozwalały nam na choćby chwilę nudy. Po rozpakowaniu się i obiedzie wyruszyliśmy do lasu, gdzie bawiliśmy się w podchody, a po kolacji rozegraliśmy mini turniej piłkarski razem z naszymi wychowawcami (dziękujemy i pozdrawiamy panów: Marka, Jarka, Tadka i Michała). Liczyła się zabawa, więc nie będziemy pisali, kto wygrał, ale wtajemniczeni na pewno się domyślają, kto najsolidniej pracuje na treningach Akademii Piłkarskiej MOW Malbork. Wieczorem wspólnie kibicowaliśmy „Lechowi” Poznań w meczu Ligi Europy. Po pełnym wrażeń dniu i sporej dawce świeżego powietrza spaliśmy jak zabici.

Drugiego dnia po solidnym śniadaniu znów wybraliśmy się do lasu, gdzie panie zorganizowały nam kilka zabaw podczas których raz czegoś szukaliśmy, później kogoś goniliśmy, uciekaliśmy, a na końcu…tropiliśmy. Obiad praktycznie wciągnęliśmy, a po nim i krótkim odpoczynku w pokojach czekało na nas sporo frajdy na placu zabaw i boiskach, gdzie mogliśmy pobiegać za piłką i strzelić kilka ładnych bramek, a także wspinać się, skakać i zjeżdżać. Wieczorem na naszą prośbę zorganizowaliśmy w hali olimpiadę sportową z grami w piłkę nożną, siatkówkę i tenisa stołowego. Najmłodsi z nas mogli przy okazji pojeździć na hulajnogach i poskakać na wielkich gumowych piłkach. Wymęczeni ze smutkiem kładliśmy się spać, bo wiedzieliśmy, że już po obiedzie trzeba będzie wyjeżdżać.

Trzeciego dnia po śniadaniu spakowaliśmy nasze rzeczy, posprzątaliśmy w pokojach i ruszyliśmy po raz ostatni do lasu, gdzie panie znowu dały nam solidny wycisk wciągając w coraz to nowe zabawy. Przy okazji zebraliśmy też całą siatkę grzybów, które pan Tadek obiecał ususzyć i wykorzystać do przyrządzania uszek na naszą grupową wigilię. Po obiedzie zaprosiliśmy pracowników Domu Wczasów Dziecięcych w Wygoninie do świetlicy, gdzie wręczyliśmy przygotowywany potajemnie plakat z podziękowaniami za wspaniałą gościnę. Podobało nam się tak bardzo, że już w drodze powrotnej namawialiśmy wychowawców wiosenny wyjazd do Wygonina.

Po trzech miesiącach nie wychylania nosa poza mury i teren Ośrodka taka wycieczka dała nam mnóstwo frajdy, energii i uśmiechu. Wychowawcy prosili, żebyśmy pisząc relację nie zapomnieli podziękować Stowarzyszeniu „Latorośl”, które zdobyło fundusze na nasz wyjazd z projektu Urzędu Miasta Malborka. Dziękujemy i prosimy o kolejne niespodzianki! I ogromnie zazdrościmy naszym kolegom z grupy drugiej, którzy wraz z wychowawcami Waldkiem i Grzesiem wyjadą do Wygonina już w niedzielę.

K. Matthäus i D. Drążek (MOW News)

Jesień w bibliotece

Jesień wcale nie musi być smutna i nudna. Dlatego w naszej bibliotece ciągle coś się dzieje, by nie poddać się chandrze i ponurej pogodzie.

Podobnie jak w ubiegłym roku nieustannie promujemy czytelnictwo, biorąc udział w ogólnopolskich akcjach. Czytaliśmy narodowo i głośno, czyli pożegnaliśmy lato klasyką i powitaliśmy jesień literaturą współczesną. Dla wielu z nas był to pierwszy kontakt z jedną z czytanych książek pod tytułem „Najgorszy człowiek na świecie” Małgorzaty Halber. Były też lektury dla młodszych uczniów. Wśród nich niegasnącą popularnością cieszy się „Felix, Net i Nika” autorstwa Rafała Kosika, czy seria o młodych detektywach szwedzkiego pisarza Martina Widmarka.

Z okazji Międzynarodowego Miesiąca Bibliotek Szkolnych wzięliśmy udział w konkursach szkolnych na projekt zakładki do książki, wiedzy ogólnej w Dniu Edukacji Narodowej i wojewódzkim, zorganizowanym przez Wojewódzką Bibliotekę Pedagogiczną w Gdańsku Filia w Malborku na sleeve face. Nasi uczniowie zajęli w nim pierwsze i trzecie miejsce, było zatem z czego się cieszyć! Ponieważ nie mogliśmy wziąć udziału w Nocy Bibliotek WBP zaproponowała ciekawe zajęcia związane oczywiście z czytelnictwem. Były to bardzo kreatywne zadania, które zachęciły nas do rozmów o książkach z różnych dziedzin i gatunków. Wymienialiśmy się swoimi spostrzeżeniami o bohaterach, przeżywaliśmy na nowo ich przygody i doświadczenia. Nasze zróżnicowane upodobania czytelnicze były doskonałą okazją, by polecać sobie nawzajem nowe książki, po które sami może nigdy byśmy nie sięgnęli.

Mimo że od rozpoczęcia roku minęło tak niewiele czasu, udało nam się już wiele nauczyć i osiągnąć. Z optymizmem patrzymy w przyszłość, pełni zapału do nieustannego poszerzania naszej wiedzy i chęci do udziału w kolejnych wydarzeniach organizowanych w naszej bibliotece.

Beata A. Mucha

Bądź jak Stephen King!

Ostatnio w naszej bibliotece odbył się konkurs dla tych, którzy uwielbiają się bać, czytając książki np. Stephena Kinga, Mary Shelley, Edgara Alana Poe, czy innych autorów horrorów, opowieści niesamowitych, historii „ z dreszczykiem”. Był to dosłownie…Straszny Konkurs! Dotyczył on napisania twórczego opowiadania, które zmrozi krew w żyłach. Niektórzy uczestnicy tworzyli w zaciszu swoich pokoi, inni woleli przelewać myśli na papier w otoczeniu książek w bibliotece. Mogłam zatem obserwować cały proces twórczy: zamyślenie autorów, główkowanie nad  rozwojem akcji, emocje przy punkcie kulminacyjnym oraz wyraz ulgi i radości przy zakończeniu utworów. Gdy jeden z uczestników pisał swoje opowiadanie, nawet pogoda za oknem dostosowała się do klimatu jego historii! Słońce nagle schowało się w czarnych chmurach, zerwał się porywisty wiatr i świat zatonął w strugach deszczu… Nic więc dziwnego, że to właśnie opowiadanie wygrało konkurs, ale trzeba podkreślić, że  pozostałe utwory zawierały równie interesujące pomysły i bogactwo wyobraźni młodych autorów.

Wychowankowie swoje dzieła mogli zaprezentować 2 listopada, bo który dzień byłby lepszy, by opowiadać o duchach? Wystrój biblioteki sprzyjał emocjom towarzyszącym zarówno autorom, jak i słuchaczom. Było strasznie… ciekawie i zabawnie! 🙂

Beata A. Mucha