Wróciliśmy do akcji! Przez ostatnie miesiące nasza ośrodkowa 4 Drużyna Harcerska Nieprzetartego Szlaku spotykała się wyłącznie w MOW-ie. Podczas tych wewnętrznych zbiórek uczyliśmy się musztry, surwiwalu, harcerskich zwyczajów i ogniskowych przyśpiewek. Dowiadywaliśmy się wielu przydatnych informacji i dobrze się przy tym bawiliśmy. W harcerstwie jednak najbardziej cenię, podobnie jak moi koledzy, kontakt z innymi ludźmi i poznawanie nowych osób. A tego nam w ostatnim czasie brakuje najbardziej.
Tydzień temu mieliśmy okazję zobaczyć naszych starych znajomych należących do Hufca Malbork. Niestety tylko wirtualnie, ale jak się nie ma, co się lubi…to zadowoliliśmy się i tym. Komenda w ramach obchodów międzynarodowego święta Dnia Myśli Braterskiej zorganizowała dla wszystkich swoich drużyn zawody terenowe. Zabawa polegała na poszukiwaniu rozstawionych po Malborku i okolicy punktów z kodami QR. Każdy z tych biało-czarnych kwadratów był zaszyfrowanym zadaniem, które mieliśmy zrealizować i uwiecznić. W ramach rywalizacji mieliśmy m.in. nagrać tik-toka, stworzyć grę, wymyślić piosenkę o swojej drużynie, namalować plakat, napisać opowiadanie, wymyślić krzyżówkę czy zagrać scenkę teatralną o powstaniu harcerstwa. Wyzwań było całe mnóstwo i nie należały do łatwych, ale każdemu sprostaliśmy!
Wszystkie realizacje schowanych za kodami QR zadań nagrywaliśmy lub fotografowaliśmy i po zakończeniu ostatniego z nich wysłaliśmy do ZHP. Z ośmiu zgłoszonych do konkursu drużyn wszystkie zadania zrealizowaliśmy tylko my i drużyna ze Sztumu. Musieli być od nas nieco lepsi, bo ostatecznie w rywalizacji zajęliśmy drugie miejsce. Bardzo się z niego cieszymy i jesteśmy dumni z siebie, że sprostaliśmy zarówno grze aktorskiej, tańcowi czy zadaniom plastycznym i intelektualnym. Dziękujemy Komendzie Hufca za zorganizowanie tego turnieju! Już nie możemy doczekać się kolejnych rywalizacji. Może tym razem już ramię w ramię z innymi drużynami?
P. Rybak (MOW News)
Wielu z nas stara się rozładowywać codzienne stresy poprzez rozwijanie swoich pasji. My piszemy i poznajemy świat mediów, nasi koledzy majsterkują, trenują różne sporty, czytają książki czy rozwijają się artystycznie. Przy Jagiellońskiej każdy znajdzie coś dla siebie. Nasz kolega Borys – jedyny ze znanych nam ludzi, który jest w stanie wytrzymać w pozycji deski pięć (!!!) minut – zakochał się w…crossficie.
Swoją przygodę z tą dyscypliną rozpoczął od ośrodkowych zawodów, po których trener Przemek namówił go do regularnych treningów i wciągnął do swojej sekcji. O ile w poprzednim roku szkolnym trzeba mu było jeszcze przypominać o zajęciach, o tyle od września to on pilnuje umówionych dni i godzin treningów. Dwa-trzy razy w tygodniu bierze udział w godzinnych zajęciach w sali gimnastycznej, siłowni czy na świeżym powietrzu, gdzie przez godzinę wylewa z siebie siódme poty. Wychowawcy chwalą go za systematyczność i odpowiedzialność, a trener nie może wyjść z podziwu nad jego wytrzymałością. Najbardziej zadowolony jest chyba jednak sam zainteresowany, który podkreśla, że to dla niego najlepszy sposób na rozładowanie codziennych stresów, dbanie o zdrowie i kondycję czy poprawienie swojego wyglądu i samopoczucia.
Od dawna zazdrościmy Borysowi formy, motywacji i silnej woli. Do tej listy od marca dopisujemy jeszcze treningi poza terenem Ośrodka. Przez panującą pandemię wszystkie sekcje i koła zainteresowań nie wychylają nosa poza teren MOW-u. Wszystkie poza sekcją crossfitu, której zawodników trener Przemek zabiera co tydzień do sali treningowej MKS-u „Rzemieślnik”, gdzie w izolacji mogą doskonalić swoje umiejętności na profesjonalnym sprzęcie. Jego determinacja została nagrodzona. Trzymamy kciuki i pękamy z dumy!
grupowi koledzy D. Drążek, K. Matthäus i A. Okoński (MOW News)