Archiwalne wpisy:
luty 2022
P W Ś C P S N
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28  
Kategorie:

Monthly Archives: luty 2022

Turniej unihokeja

W styczniu odbył się w naszym Ośrodku turniej, który co rok przynosi niesamowite emocje, a mianowicie Mistrzostwa Unihokeja. Wzięły w nim udział wszystkie grupy, które przez długi okres przygotowywały się podczas treningów do rozgrywek. Na początku odbyła się rywalizacja w grupach, mecze były bardzo zacięte, ale toczone w duchu „Fair Play”. Nie obyło się bez niespodzianek. Taką bez dwóch zdań był awans do półfinałów najmłodszej grupy VIII, która pokazała, że nie trzeba mieć super warunków fizycznych, by rywalizować ze starszymi wychowankami. W 1 półfinale zmierzyły się grupa III z grupą VIII. Pomimo ambitnej postawy najmłodsi wychowankowie tym razem musieli uznać wyższość przeciwników. W derbowym pojedynku drugiego półfinału zmierzyły się grupa I i II. Mecz był bardzo emocjonujący, ale awans do finału uzyskała gr I. Grupa II pokazała tzw. „lwi pazur” w meczu o 3 miesce zwyciężając pewnie. 

Po tym spotkaniu odbył się przy pełnej sali wielki finał pomiędzy grupą III a I. Skazywana na porażkę grupa III zagrała bardzo mądrze, a bohaterem tego spotkania był filgranowy Patryk, który był nie do zatrzymania w akcjach ofensywnych. Kto wie, jakby potoczył się finał, gdyby nie doskonała postawa bramkarza grupy III Jakuba, który strzegł swej świątyni z dużym zaangażowaniem. Po finale obydwie drużyny podały sobie dłonie i podziękowały za super spotkanie. Organizatorami i sędziami zawodów byli wychowawcy Łukasz Pawłowski i Przemysław Frankiewicz. 

Klasyfikacja: 1 miejsce gr III; 2 miejsce gr I; 3 miejsce gr II; 4 miejsce gr VIII; 5 miejsce gr VI; 6 miejsce gr V; 7 miejsce gr IV 

M. Pazik (grupa III)

Magiczny wieczór w Gdańsku

Na tydzień przed zakończeniem pierwszego semestru nasi wychowawcy postanowili podsumować działalność swoich kół zainteresowań i nagrodzić najaktywniejszych, najbardziej zaangażowanych wychowanków niezwykłą wycieczką. Redaktorzy z koła dziennikarskiego „MOW News” wybrali się wspólnie z przedstawicielami Akademii Piłkarskiej MOW Malbork i zawodnikami sekcji crossfitu do Polsat Plus Areny na mecz przyjaźni pomiędzy „Lechią” Gdańsk a „Śląskiem” Wrocław.

Gospodarze wygrali ten mecz 2:0 po bramkach Jakuba Kałuzińskiego i Michała Nalepy. Mecz ten jednak zapadnie nam w pamięci nie ze względu na wynik, a na niezwykły spektakl, który rozgrywał się zarówno na boisku, jak i na trybunach.

Magiczną aurę wyczuliśmy już na godzinę przed meczem, gdy wyjechaliśmy z tunelu pod Martwą Wisłą, a naszym oczom ukazał się gigantyczny świecący bursztyn. Ciarki przeszły nam po plecach widząc gdański stadion. Już wtedy wiedzieliśmy, że za chwilę doświadczymy czegoś szczególnego.

Sam mecz rozpoczął się serią ataków gospodarzy, które w 22 minucie przyniosły efekt w postaci gola. Bardzo szybką grę Lechitów, dokładne podania i celne przerzuty oglądaliśmy z zapartym tchem. Wcześniej oglądaliśmy mecze ekstraklasy z trybun i w telewizji, ale w porównaniu z nimi ten pojedynek wydawał się wyjątkowo ciekawy. W drugiej połowie tempo nie ustało, ale wyrównała się gra i „Śląsk” zaczął dochodzić do sytuacji. Zawodnicy gości nie wykorzystali jednak swoich okazji w przeciwieństwie do biało-zielonych, którzy podwoili prowadzenie w 57 minucie. Bardzo dobre zawody na jeszcze wyższy poziom wynieśli reprezentujący wrocławian Dennis Jastrzembski i gdańszczan Conrado, którzy swoimi kilkudziesięciometrowymi rajdami przypomnieli nam filmiki z dokonaniami Diego Maradony. Szczypaliśmy się nawzajem i przecieraliśmy oczy ze zdumienia. Bez wątpienia to nie był sen.

O magii tego widowiska zadecydowali również kibice. Kilkutysięczny tłum składający się z zaprzyjaźnionych fanów gospodarzy i gości od pierwszej do ostatniej minuty żywo dopingował swoich zawodników tak, że gęsia skórka zeszła nam dopiero po końcowym gwizdku. I to wcale nie z powodu zimna. Wyjątkowa byłą również przygotowana przez kibiców oprawa, którzy dzięki sektorówce, flagom w barwach obu drużyn i świecom dymnym zaprezentowali żywe dzieło sztuki. Po meczu natomiast brawami i okrzykami głośno podziękowali za wyjątkowy mecz zarówno wygranym, jak i przegranym.

Czytaliście kiedyś bardziej cukierkową relację? My też nie. Do tej pory nie wierzymy, że mieliśmy okazję doświadczyć czegoś tak wyjątkowego na meczu naszej ekstraklasy.

…………………………………………A. Okoński i D. Niemczyk (MOW News)

Szach i mat. Turniej rozstrzygnięty

W ostatni weekend stycznia dwudziestu grupowych mistrzów szachowych spotkało się w auli Ośrodka, by rozstrzygnąć, który z nich jest najlepszy. Dla części z nas ta – uznawana przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski za sport – gra jest jedną z form spędzania wolnego czasu, ale mamy wśród nas prawdziwych fanatyków 64-polowej planszy. Różnicę między nimi widać było już w pierwszych potyczkach.

Wszyscy, którzy traktowali szachy rekreacyjnie szybko odpadli, a o miano arcymistrza zaciekle walczyło ośmiu najlepszych. Pojedynki między nimi organizujący zawody wychowawca Andrzej Głowacki uznał za najbardziej interesujące i najzacieklejsze, a o wynikach najczęściej decydował jeden zły ruch. Największą koncentracją wykazał się K. Mosek  z grupy III, który otrzymał miano szachowego arcymistrza Ośrodka.

……………………………………………P. Rybak (MOW News)