Archiwalne wpisy:
marzec 2021
P W Ś C P S N
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031  
Kategorie:

Monthly Archives: marzec 2021

Przedświąteczne rozładowanie emocji

Ostatnie tygodnie przed Świętami Wielkanocnymi były pełne napięcia i niepewności. Co prawda wychowawcy wysyłali pisma z prośbami o urlopowania i stopniowo dostawaliśmy z sądów zgody na wyjazdy, ale nie byliśmy przekonani, czy w ostatniej chwili rządzący nie powiedzą „Zostajecie!”. Ilość osób zakażonych codziennie wzrasta, a wielu z nas ma przecież świeżo w pamięci ostatnią Wielkanoc, którą wszyscy spędziliśmy w Ośrodku. Co prawda bawiliśmy się świetnie, atrakcji wtedy było mnóstwo, a wychowawcy stawali na głowach, żeby urozmaicić nam czas, ale…nie zastąpi to świętowania z najbliższymi. Dlatego nasi opiekunowie postanowili, że odgonią złe myśli i pozwolą nam rozładować negatywne emocje poprzez zawody sportowe. A było ich tyle, że czasu na rozmyślania praktycznie nie mieliśmy.

Maraton turniejów rozpoczęły trwające dwa tygodnie zawody koszykówki. Nie każdy z nas grał w nią na podwórku czy w szkole, dlatego najpierw z moimi kolegami z gr. II poznaliśmy zasady, a potem przeszliśmy do grupowych treningów tej dyscypliny. Mieszkamy w sąsiedztwie sali gimnastycznej, dzięki czemu mogliśmy podglądać, jak idą przygotowania naszym przeciwnikom. Obserwacje te utwierdziły nas w przekonaniu, że będziemy jednymi z faworytów. Rozgrywki rozpoczęliśmy od rywalizacji grupowej, w której zmierzyliśmy się z reprezentantami gr. III, gr. VI i gr. VII. Zgodnie z planem turniej zaczęliśmy od spektakularnego 36:5 z gr. VII, później pokonaliśmy 46:26 gr. III i gdy uważaliśmy siebie za niepokonanych zimny prysznic zafundowała nam gr. VI ogrywając nas 33:24. Podłamani porażką i drugim miejscem w grupie ulegliśmy w półfinale naszym starszym kolegom z gr. I, którzy wygrali rywalizację w drugiej grupie z zespołami gr. V i gr. VIII. W meczu o trzecie miejsce ponownie trafiliśmy na gr. VI i…niestety znów przegraliśmy. Tym razem aż dwudziestoma punktami 23:43. Chyba zbyt wcześnie poczuliśmy się zwycięzcami turnieju, przez co zabrakło nam koncentracji i respektu dla rywali. Dostaliśmy lekcję, trenujemy dalej i zmotywowani czekamy na kolejny turniej! Grupie VI gratulujemy brązowego medalu, grupie V srebrnego, a naszym sąsiadom z grupy I złota!

Niedługo po starcie zespołowych rozgrywek w koszykówkę wystartował indywidualny turniej tenisa stołowego. Król ośrodkowych dyscyplin jak zwykle zgromadził ogromną liczbę uczestników, dlatego zawody musieliśmy rozpocząć już od fazy 1/32 finału. Każda z grup posiada swój stół i regularnie trenuje w wolnych od nauki i zajęć chwilach, dlatego wśród uczestników turnieju nie było słabeuszy i wszyscy byli przekonani, że mają szansę na zwycięstwo. Mecze były bardzo zacięte, a wielu wygranych zwykle poznawaliśmy dopiero w trzecim secie. Sędziowałem wiele z tych pojedynków, w innych grałem i z bliska widziałem, jak niewiele niektórym brakowało do pokonania rywala. W rzadko których zawodach poziom początkowych meczów jest podobny do gier końcowych. Tutaj tak było, za co każdemu z uczestników należą się ogromne gratulacje! Cały turniej udało mi się – umiejętnościami i szczęściem – wygrać pokonując w finale po świetnym meczu D. Szałapaja z gr. V, ale największym zaskoczeniem było trzecie miejsce J. Motasa z gr. III, który w Ośrodku nie jest długo i nie dał się nam jeszcze poznać ze strony umiejętności sportowych. Wielkie brawa dla nas wszystkich!

Najświeższe wspomnienia mam z lekkoatletycznych zawodów skoku wzwyż, który został przeprowadzony w ostatni weekend. Wszyscy wiedzieli o nim od dłuższego czasu, dlatego mogłem z kolegami z klasy poważnie popracować nad odbiciem i techniką lotu podczas lekcji wychowania fizycznego. Nauczyciele postanowili solidnie przygotować nas do tej rywalizacji ucząc jednocześnie nowej dla wielu dyscypliny. O pierwszych skokach większość uczniów chciałoby zapomnieć, ale z lekcji na lekcję szło nam coraz lepiej bijąc kolejne życiowe rekordy. Dzięki temu gdy przyszło do turnieju, to organizujący go wychowawcy przecierali oczy ze zdziwienia, jak dobrze czujemy się w tym sporcie. Przeskoczenie 120 cm, a nawet 130 cm nie stanowiło dla nikogo problemu, a prawdziwa rywalizacja rozpoczęła się dopiero po podniesieniu poprzeczki do 140 cm. Wtedy większość – w tym ja – poległa, strącając przeszkodę w locie. Ale niektórzy dali radę, za co zostali nagrodzeni głośnymi brawami od zgromadzonych kibiców. Pierwsze miejsce zajęli D. Szałapaj z gr. V i J. Motas z gr. III przeskakując 155 cm, drugie D. Skurzewski z gr. VIII z wynikiem 150 cm, a trzecie K. Klimek z gr. I i R. Kozłowski z gr. II pokonując 145 cm. Turniej dostarczył nam mnóstwa emocji i świetnie oglądało się go również z perspektywy kibica. Było trochę śmiechu, sporo mocno trzymanych kciuków, a co najważniejsze mieliśmy zajęte głowy. Tym sposobem wskoczyliśmy w ostatni już tydzień przed wyjazdami do domów!

Zarówno te, jak i poprzedzające je turnieje badmintona, futsalu czy e-sportowy w grę FIFA dostarczyły nam mnóstwa emocji i pozwoliły osiągnąć sportowe sukcesy. Dzięki nim mniej zajmowaliśmy się szalejącą na świecie pandemią i jej konsekwencjami. Zadbaliśmy o kondycję, żaden z nas nie nabawił się kontuzji, rozładowaliśmy emocje i zintegrowaliśmy z kolegami. A co najważniejsze dobrze wykorzystaliśmy wolny czas, który minął błyskawicznie. Dzięki temu z trzech miesięcy oczekiwań na powrót do domu zrobiły się trzy dni. Drodzy wychowawcy: dziękujemy!!!

…………………………………………………………………………………………………….. P. Bednarski (MOW News)

Słowo harcerza

Wróciliśmy do akcji! Przez ostatnie miesiące nasza ośrodkowa 4 Drużyna Harcerska Nieprzetartego Szlaku spotykała się wyłącznie w MOW-ie. Podczas tych wewnętrznych zbiórek uczyliśmy się musztry, surwiwalu, harcerskich zwyczajów i ogniskowych przyśpiewek. Dowiadywaliśmy się wielu przydatnych informacji i dobrze się przy tym bawiliśmy. W harcerstwie jednak najbardziej cenię, podobnie jak moi koledzy, kontakt z innymi ludźmi i poznawanie nowych osób. A tego nam w ostatnim czasie brakuje najbardziej.

Tydzień temu mieliśmy okazję zobaczyć naszych starych znajomych należących do Hufca Malbork. Niestety tylko wirtualnie, ale jak się nie ma, co się lubi…to zadowoliliśmy się i tym. Komenda w ramach obchodów międzynarodowego święta Dnia Myśli Braterskiej zorganizowała dla wszystkich swoich drużyn zawody terenowe. Zabawa polegała na poszukiwaniu rozstawionych po Malborku i okolicy punktów z kodami QR. Każdy z tych biało-czarnych kwadratów był zaszyfrowanym zadaniem, które mieliśmy zrealizować i uwiecznić. W ramach rywalizacji mieliśmy m.in. nagrać tik-toka, stworzyć grę, wymyślić piosenkę o swojej drużynie, namalować plakat, napisać opowiadanie, wymyślić krzyżówkę czy zagrać scenkę teatralną o powstaniu harcerstwa. Wyzwań było całe mnóstwo i nie należały do łatwych, ale każdemu sprostaliśmy!

Wszystkie realizacje schowanych za kodami QR zadań nagrywaliśmy lub fotografowaliśmy i po zakończeniu ostatniego z nich wysłaliśmy do ZHP. Z ośmiu zgłoszonych do konkursu drużyn wszystkie zadania zrealizowaliśmy tylko my i drużyna ze Sztumu. Musieli być od nas nieco lepsi, bo ostatecznie w rywalizacji zajęliśmy drugie miejsce. Bardzo się z niego cieszymy i jesteśmy dumni z siebie, że sprostaliśmy zarówno grze aktorskiej, tańcowi czy zadaniom plastycznym i intelektualnym. Dziękujemy Komendzie Hufca za zorganizowanie tego turnieju! Już nie możemy doczekać się kolejnych rywalizacji. Może tym razem już ramię w ramię z innymi drużynami?

P. Rybak (MOW News)

Borys postawił na crossfit

Wielu z nas stara się rozładowywać codzienne stresy poprzez rozwijanie swoich pasji. My piszemy i poznajemy świat mediów, nasi koledzy majsterkują, trenują różne sporty, czytają książki czy rozwijają się artystycznie. Przy Jagiellońskiej każdy znajdzie coś dla siebie. Nasz kolega Borys – jedyny ze znanych nam ludzi, który jest w stanie wytrzymać w pozycji deski pięć (!!!) minut – zakochał się w…crossficie.

Swoją przygodę z tą dyscypliną rozpoczął od ośrodkowych zawodów, po których trener Przemek namówił go do regularnych treningów i wciągnął do swojej sekcji. O ile w poprzednim roku szkolnym trzeba mu było jeszcze przypominać o zajęciach, o tyle od września to on pilnuje umówionych dni i godzin treningów. Dwa-trzy razy w tygodniu bierze udział w godzinnych zajęciach w sali gimnastycznej, siłowni czy na świeżym powietrzu, gdzie przez godzinę wylewa z siebie siódme poty. Wychowawcy chwalą go za systematyczność i odpowiedzialność, a trener nie może wyjść z podziwu nad jego wytrzymałością. Najbardziej zadowolony jest chyba jednak sam zainteresowany, który podkreśla, że to dla niego najlepszy sposób na rozładowanie codziennych stresów, dbanie o zdrowie i kondycję czy poprawienie swojego wyglądu i samopoczucia.

Od dawna zazdrościmy Borysowi formy, motywacji i silnej woli. Do tej listy od marca dopisujemy jeszcze treningi poza terenem Ośrodka. Przez panującą pandemię wszystkie sekcje i koła zainteresowań nie wychylają nosa poza teren MOW-u. Wszystkie poza sekcją crossfitu, której zawodników trener Przemek zabiera co tydzień do sali treningowej MKS-u „Rzemieślnik”, gdzie w izolacji mogą doskonalić swoje umiejętności na profesjonalnym sprzęcie. Jego determinacja została nagrodzona. Trzymamy kciuki i pękamy z dumy!

                                              grupowi koledzy D. Drążek, K. Matthäus i A. Okoński (MOW News)

Żeglarze w pełnej gotowości

Nikogo nie cieszy tak bardzo zakończenie zimy, jak mnie i moich kolegów z Koła Żeglarskiego. Pierwsze promienie wiosennego słońca i dodatnie temperatury powodują długo wyczekiwane topnienie lodu na jeziorach, rzekach i Zalewie Wiślanym, a co za tym idzie…w niedługim czasie wciągniemy żagle na maszt! Nasza ośrodkowa flota jest już niemal gotowa, chęci i humory dopisują, a wiedzą teoretyczną moglibyśmy obdarować kilkunastu wilków morskich. Z niecierpliwością wyczekujemy lekcji praktycznych.

Miałem szczęście uczestniczyć w połowie września w zorganizowanym przez pana Tomka rejsie po Zalewie Wiślanym. Wtedy po raz pierwszy poczułem wiatr we włosach i zakochałem się w żeglarstwie. Większość moich kolegów z Koła Żeglarskiego dołączyła do nas nieco później, przez co o rejsach słyszała tylko podczas naszych zajęć. Wychowawca Tomek ma ogromną wiedzę na temat żeglarstwa i co tydzień opowiada nam o innych rzeczach: o prądach morskich, węzłach, częściach łodzi, o wspaniałych podróżnikach i niezwykłych miejscach, które oni odwiedzili. Podczas zajęć nigdy się nie nudzimy, a wychowawca zawsze zaskakuje nas czymś nowym, ale każdy z nas chciałby już spróbować swoich sił w praktyce.

Dzień próby zbliża się wielkimi krokami i wszyscy czujemy pozytywne napięcie. Zdajemy kolejne egzaminy i doskonalimy umiejętności praktyczne. Kończymy również pielęgnowanie naszych łodzi i odliczamy dni do ich wodowania. Mamy nadzieję, że gdy Marzanna pójdzie na dno, my wypłyniemy. Z którego zakątka świata chcielibyście, żebyśmy wysłali Wam pocztówkę? Ahoj!

                                                                            D. Drążek (MOW News)

Narodowy Dzień Pamięci o Żołnierzach Wyklętych

Wychowankowie Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Malborku co roku aktywnie uczestniczą w obchodach Narodowego Dnia Pamięci o Żołnierzach Wyklętych. Nie inaczej było i w tym roku. Patriotyzm jest ważnym elementem w resocjalizacji, zwłaszcza w pracy z młodymi ludźmi – mówi wychowawca Łukasz Pawłowski – Nieskromnie możemy stwierdzić, że jesteśmy od samego początku bo od uchwalenia Święta związani z ideą przywracania należnego miejsca w historii żołnierzom podziemia niepodległościowego.

Wychowankowie z uwagi na zaistniałą sytuację pandemiczną w tym roku skoncentrowali się na obchodach na terenie placówki.  W przededniu Święta odbył się już cykliczny konkurs wiedzy na temat życia i działalności Danuty Siedzikówny „Inki”, bohaterskiej sanitariuszki V Brygady Wileńskiej Armii Krajowej. Wychowankowie wykazali się dużą wiedzą, a także zainteresowaniem losami „Inki”. Wszyscy wychowankowie zostali nagrodzeni upominkami ufundowanymi przez Stowarzyszenie Historyczne im. V Brygady Wileńskiej. Nasza współpraca z wychowawcami i młodzieżą z MOW to już tradycja – mówi prezes Stowarzyszenia Patryk Pawłowski – Zawsze możemy na nich liczyć a oni na nas w różnych inicjatywach. Wspieramy się i ta współpraca przynosi obopólne korzyści i jesteśmy z niej bardzo zadowoleni.

W dniu Święta wychowankowie pod opieką wychowawców Łukasza Pawłowskiego oraz Marleny Zdziebłowskiej przygotowali akademię łączącą elementy historii, ale także połączone z współczesną muzyką hip-hopową o tematyce historycznej. Akademia została przyjęta z dużym entuzjazmem przez wychowanków oraz pracowników placówki. Doceniono, iż podjęcia się tak ważnej tematyki podjęła się grupa nowych, najmłodszych wychowanków. Działamy z naszą młodzieżą na wielu płaszczyznach – mówi wychowawca Łukasz Pawłowski – Wychowankowie nie tylko otrzymują wiedzę na temat historii Żołnierzy Wyklętych. W ostatnich latach  chłopcy byli laureatami konkursu literackiego „Niezłomne historie” organizowanego pod patronatem Wojewody Pomorskiego Dariusza Drelicha. Poza tym nasza młodzież chętnie bierze udział w charakterze wolontariuszy w porządkowaniu miejsc pamięci narodowej, co z całą pewnością, pomoże odnaleźć się jej w swoim środowisku po opuszczeniu placówki.

Łukasz Pawłowski