Archiwalne wpisy:

kwiecień 2026
P W Ś C P S N
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  

Kategorie:

W magicznym świecie teatru

W pierwszą sobotę października wychowankowie grupy VII wybrali się w podróż do Gdańska, by zwiedzić jedyny w Polsce stworzony na wzór XVI-wiecznej sceny elżbietańskiej teatr oraz obejrzeć sztukę pt. „Księżycowy chłopiec”. Podczas zwiedzania Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego chłopcy mogli zapoznać się z wieloma interesującymi rozwiązaniami technicznymi zastosowanymi przez projektantów budynku (np. otwierany dach, podwieszona sala, ruchoma scena i widownia itp.), poznać historię teatru, cele jego powstania, a także dowiedzieć się, jak wyglądało życie w tym miejscu kilkaset lat wcześniej. Pani przewodnik zafundowała nam podróż z czasów zamierzchłych w XXI wiek.

Po tej wyjątkowej wyprawie chłopcy udali się na gdańską starówkę, gdzie wychowawcy pokazali im najważniejsze jej elementy: Złotą i Zieloną Bramę, Ratusz, Dwór Artusa, fontannę Neptuna, Bazylikę Mariacką, Żurawia, Wyspę Spichrzów oraz jej urokliwe kamienice i uliczki.

Wieczorem natomiast chłopcy mogli przekonać się, jak w praktyce wykorzystuje się rozwiązania, o których dowiedzieli się podczas popołudniowego zwiedzania, oglądając przedstawienie pt. „Księżycowy chłopiec”, w którym rozpoznali znanych z ról telewizyjnych i filmowych aktorów Andrzeja Mastalerza oraz Przemysława Bluszcza. Wszyscy wychowankowie – niektórzy będąc po raz pierwszy w teatrze – byli pod ogromnym wrażeniem zarówno gry aktorskiej, jak i samego przedstawienia, a w drodze powrotnej jeszcze długo analizowali jego elementy i zachowania bohaterów.

Dziękujemy serdecznie dyrektorowi Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego prof. Jerzemu Limonowi oraz pani Weronice Świsłockiej za życzliwość i umożliwienie nam tej kulturalno-rozrywkowej wyprawy w magiczny świat teatru! Pokaż więcej

Dawid znów wygrał z Goliatem

Przez najbliższe lata jesień – prócz powrotu do szkoły, spadających liści oraz ludzików z żołędzi i kasztanów – kojarzyć mi się będzie z piłkarskimi rozgrywkami Pucharu Polski. W zeszłym roku udało mi się wraz z kolegami z koła dziennikarskiego zobaczyć ćwierćfinałowy mecz tych rozgrywek pomiędzy bydgoskim „Zawiszą”, a grającym w ekstraklasie „Śląskiem” Wrocław. W tym roku natomiast naszą redaktorską ekipą i towarzyszącymi nam naszymi początkującymi sędziami udaliśmy się na mecz 1/8 finału PP do Bytowa, w którym pierwszoligowa „Bytovia” podejmowała…tak, tak, ten sam „Śląsk”.

Po nudnym 0:0 w Bydgoszczy obawiałem się, że i tutaj rewelacji nie będzie. Szybko jednak okazało się, że nie miałem się o co martwić, bo i na boisku, i na trybunach było mnóstwo fajerwerków. Skazywani na pożarcie gospodarze od razu rzucili się do ataku i już w pierwszym kwadransie strzelili pięknego gola, a po upływie kolejnego prowadzili już 2:0 i cały czas zagrażali bramce przeciwników. W pierwszej połowie wyżej notowany „Śląsk” miał tylko jedną stuprocentową sytuację: rzut karny strzelany akurat kilkanaście metrów od naszych miejsc, którego i tak nie udało im się zamienić na bramkę. Po przerwie bytowianie dorzucili jeszcze trzeciego gola, czym rozbili w pył ekstraklasowego przeciwnika. Po raz kolejny w życiu powtarza się biblijny scenariusz i Dawid ku zaskoczeniu wszystkich pokonuje Goliata. Brawo „Bytovio”, gratulacje!

Jak już wspomniałem na trybunach też sporo się działo. W dużej grupie przyjechali goście z Wrocławia wraz z towarzyszącymi im przyjaciółmi z gdańskiej „Lechii”, a i miejscowi tłumnie zgromadzili się w swoich sektorach. Stworzyli oni świetną atmosferę i na pewno zmobilizowali piłkarzy do lepszej gry. Kibice „Bytovii” na tę okazję przygotowali efektowną sektorówkę, którą zaprezentowali w drugiej połowie. Wszystko wyglądało bardzo okazale. Byliśmy pod dużym wrażeniem!

Dziękujemy serdecznie władzom „Bytovii” za wejściówki na ten mecz! Pozdrawiamy też rzecznika prasowego klubu, który okazał się być…malborczykiem. To był świetny wieczór.

                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                 P. Krause (MOW News)

 

PS Żeby nie było, że pojechaliśmy tylko na sam mecz: wychowawcy oprowadzili nas po Bytowie, pokazując piękny ryneczek z kościołem i fontanną oraz średniowieczny zamek krzyżacki, który przez wieki pełnił przeróżne funkcje, o których nam opowiadali. Ja jednak myślałem wtedy już tylko o meczu…

Pokaż więcej

Grupa ósma podbija Mierzeję (dzień 3, niestety ostatni)

Biwak zakończony! Dojechaliśmy szczęśliwie do Malborka i pełni energii przygotowujemy się do jutrzejszych lekcji. Żal było wyjeżdżać znad morza, ale niestety szósta klasa sama się nie zaliczy. Wczesnym popołudniem spakowaliśmy swoje rzeczy i ruszyliśmy w drogę powrotną na Jagiellońską. Ale zanim to się stało, czekało na nas jeszcze kilka niespodzianek.

Wstaliśmy wcześnie rano, żeby nie tracić dnia i od razu po śniadaniu wychowawcy podczas zbiórki poinformowali wszystkich, że nasz nowy kolega Denis nie jest pełnoprawnym członkiem grupy. Mieli rację: w końcu wszyscy inni przeszli zorganizowany przez nich chrzest na poprzednim obozie. Denisa wtedy z nami nie było, więc mianowanie na wychowanka grupy ósmej miało go czekać w dniu dzisiejszym. Ale tym razem to nie opiekunowie mieli przygotować tor przeszkód, a my. Rozstawiliśmy więc kilka stacji na piaszczystym boisku do piłki plażowej i można było zaczynać zabawę. Na początku Denis trochę się opierał, ale gdy zobaczył, że to nic strasznego przyspieszył i ukończył zadania szybciej niż się spodziewaliśmy. Oficjalnie został jednym z nas!

Po chrzcie wychowawcy zorganizowali nam zawody w jak najszybszym pokonaniu toru przeszkód, a nagrodami były różne przywileje, które miały nas czekać w Ośrodku. Wszyscy byli bardzo zmobilizowani i walczyli do samego końca. Tor był trudny, ale każdemu udało się ukończyć go poniżej minuty. Po zawodach mieliśmy pójść pożegnać się z morzem, ale pogoda pokrzyżowała nam nieco plany i przez wiszące nad nami burzowe chmury zrezygnowaliśmy z ostatniego spaceru. Na szczęście słońce schowało się dopiero w dniu naszego wyjazdu. Spakowaliśmy się więc do samochodów i oficjalnie zakończyliśmy nasze „przedłużone wakacje”.

Wyjazd wszystkim niesamowicie się podobał! Mogliśmy zobaczyć nowe ciekawe i piękne miejsca, wybawić się na świeżym powietrzu, odpocząć od szkolnych obowiązków i sprawdzić w zupełnie nowych zadaniach. Dziękujemy za to wszystko Panu Jarosławowi Ziółkowskiemu, właścicielowi Ośrodka Wypoczynkowego „Panorama”, który po raz kolejny wspaniale nas ugościł, dyrektorstwu MOW-u za zwolnienie nas z trzech dni zajęć i udostępnienie samochodu oraz naszym wychowawcom, którzy zorganizowali dla nas ten wyjazd! W imieniu wszystkich wychowanków grupy ósmej: DZIĘKUJEMY!!!

K. Olak, T. Wieczorek i Ł. Wiśniewski (MOW News)

Pokaż więcej

Grupa ósma podbija Mierzeję (dzień 2)

Jak podobała Wam się moja wczorajsza relacja? Mam nadzieję, że przypadła Wam do gustu i z zaciekawieniem czekaliście na kolejną. Oto ona. Tym razem przy pisaniu pomogli mi Tomek i Łukasz: moi koledzy i z redakcji, i z klasy. W końcu co trzy głowy, to nie jedna.

Drugi dzień naszego biwaku rozpoczęliśmy od pomocy panu konserwatorowi Stanisławowi w wysprzątaniu ośrodka. Tuż po śniadaniu zabraliśmy się za grabienie liści i sprzątanie terenu. W niecałą godzinę uporaliśmy się z zadaniem. Szybko odświeżyliśmy się i elegancko ubraliśmy, bo czekała nas wizyta w wyjątkowym miejscu: Muzeum Stutthof stworzonym w miejscu hitlerowskiego obozu zagłady. Była to bardzo ciekawa i jednocześnie niesamowicie trudna wizyta. Pierwszy raz w życiu widzieliśmy miejsce, które pamięta tak wielką ludzką tragedię. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od baraku, w którym zobaczyliśmy sterty butów zabieranych więźniom zaraz po przybyciu do obozu. Następnie mogliśmy zapoznać się z warunkami, w których przyszło ludziom tam mieszkać i pracować: potrójne piętrowe łóżka, łaźnie, sale szpitalne, karcery i jadalnie. W każdej z sal dodatkowo na ścianach wisiało mnóstwo informacji o ludziach, którzy musieli w tym piekle funkcjonować. Kolejnymi i najstraszniejszymi punktami zwiedzania były komora gazowa, krematorium i szubienica, w których faszyści zamordowali setki tysięcy więźniów obozu. Następnie przeszliśmy do pomnika upamiętniającego ofiary, w którym umieszczono szczątki zabitych, a potem do odnowionej szklarni, w której ukazano szereg zdjęć z czasów Drugiej Wojny Światowej. Na wszystkich wyprawa ta zrobiła ogromne wrażenie. Nie zdawaliśmy sobie sprawy, że tuż obok morza i plaży mogło dziać się tyle zła i nieszczęścia.

W drodze powrotnej ze Sztutowa zatrzymaliśmy się w rezerwacie przyrody Mierzei Wiślanej, gdzie mogliśmy zobaczyć kilka okazów kormorana czarnego, ich gniazda oraz zdewastowane przez nie drzewa. Wyglądało to jak przyrodnicze cmentarzysko: mnóstwo odartych z kory stojących lub obalonych bezlistnych drzew. Kto by się spodziewał, że takiego spustoszenia mogą dokonać ptaki.

Po powrocie do Ośrodka „Panorama” zjedliśmy późny obiad i dla rozluźnienia atmosfery po trudnym przedpołudniu wychowawcy postanowili dostarczyć nam trochę rozrywki: bawiliśmy się w chowanego, ścigaliśmy na rowerach i graliśmy w piłkę nożną. Gdy zmęczeni nie mieliśmy siły bawić się dalej, poszliśmy na kolację. Dzisiaj znów mogliśmy zjeść na świeżym powietrzu, piekąc mięso i chleb nad ogniskiem. Tym razem jednak nie siedzieliśmy zbyt długo, bo o 20:45 czekała nas piłkarska uczta: mecz Ligi Mistrzów pomiędzy Legią Warszawa a Sportingiem Lizbona. Umyci i przebrani zabraliśmy się do oglądania meczu i kibicowania naszym. Niestety do przerwy przegrywamy 0:2. Oby w drugiej połowie los się odwrócił! Trzymamy kciuki!

Jutro ostatni dzień naszego biwaku i nasza ostatnia notka. Trudno będzie wyjeżdżać i wrócić do rzeczywistości. Kilka dni wakacji pod koniec września to kapitalny pomysł! Może zrobimy to samo pod koniec października?

K. Olak, T. Wieczorek i Ł. Wiśniewski (MOW News)

Pokaż więcej

Grupa ósma podbija Mierzeję (dzień 1)

Kolejny tydzień w Ośrodku zaczęliśmy inaczej niż zwykle. Tym razem wychowawcy przygotowali dla nas nie lada atrakcję: zabrali naszą grupę na trzydniowy biwak na Mierzeję Wiślaną. Od razu po śniadaniu zamiast zejść na lekcje do szkoły spakowaliśmy nasze rzeczy i ruszyliśmy w podróż do Ośrodka Wypoczynkowego „Panorama” w Kątach Rybackich.

Droga minęła nam bardzo szybko, a świecące słońce zapowiadało piękny dzień. Po zakwaterowaniu się w pokojach i rozpakowaniu toreb ruszyliśmy nad długo niewidziane przez wielu z nas morze. Na plaży standardowo ogarnęło nas szaleństwo i zaczęliśmy ganiać za sobą brzegiem morza. Gdy już wyhasaliśmy się i nacieszyliśmy miejscem, zaczęliśmy zbierać muszelki i bursztyny, a następnie zagraliśmy z wychowawcami w zbijaka i piłkę plażową. Po zabawie mieliśmy chwilę na wspólne pamiątkowe zdjęcia. Ani się obejrzeliśmy, a już trzeba było wracać na obiad.

Po posiłku wychowawcy postanowili pokazać nam najbardziej znany kurort w regionie: Krynicę Morską. Spacer rozpoczęliśmy od znalezienia kolejnej „skrzynki” w zabawie Geocaching. Następnie zwiedziliśmy znajdujący się od strony Zalewu Wiślanego port, w którym cumują jachty i motorówki. Najbardziej podobał mi się widok, który mieliśmy przed oczami. Można było zobaczyć stamtąd znajdujące się na drugim brzegu piękne przestrzenie Wysoczyzny Elbląskiej z zarysami Elbląga, Tolkmicka i Fromborka. Rewelacja! Później spacerem udaliśmy się w stronę wystającej znad drzew czerwonej latarni morskiej. Była naprawdę wysoka! Kto z nas się nie bał, mógł wejść na jej szczyt. Ja spanikowałem, ale koledzy opowiadali, że widok był kapitalny. Na zakończenie spaceru poszliśmy na krynicką plażę, gdzie jeszcze opalali się ostatni wczasowicze. My za to upolowaliśmy pływające przy brzegu meduzy.

Po powrocie do Ośrodka zamiast kolacji w stołówce pensjonatu posiłek mieliśmy upiec sobie sami nad ogniskiem. Zebraliśmy się więc całą grupą nad paleniskiem i przy wspólnych śpiewach, dowcipach i opowieściach przyrządziliśmy pyszne kiełbasy, karkówkę i grzanki. Koledzy siedzą tam dalej, a ja po zjedzeniu swoich kiełbasek poszedłem pisać dla Was tę notkę. Wracam póki drewno jeszcze nie zgasło.

Ciekaw jestem, co będzie jutro. Wieczorem na pewno możecie liczyć na moją relację. Pozdrowienia dla kolegów z Ośrodka! Uczcie się pilnie!

K. Olak (MOW News)

Pokaż więcej

Złapać wiatr w żagle….

W słoneczną wrześniową  środę wychowankowie grupy II wyjechali na wycieczkę do Gdyni , zorganizowaną w ramach programu usamodzielnienia i  doradztwa zawodowego, ponieważ w tym roku szkolnym zbliża się koniec etapu edukacyjnego –  ukończenia gimnazjum.

Pierwszym , i najbardziej atrakcyjnym, punktem wycieczki było zwiedzanie legendarnego statku szkoleniowego Akademii Morskiej – Daru Młodzieży. Po tym pięknym i niesamowitym żaglowcu oprowadził nas kapitan żeglugi wielkiej  dr Przemysław Wilczyński. Przy okazji zwiedzania wszystkich zakamarków okrętu  poznaliśmy  również tajniki  zawodu marynarza oraz możliwości zdobycia wykształcenia koniecznego do wykonywania tego pasjonującego zawodu.

Z zapartym tchem obserwowaliśmy młodych kadetów wspinających się na maszty, poznawaliśmy tajniki nawigacji i pracy pod pokładem , a morskich opowieści moglibyśmy słuchać bez końca.

Szkoda  tylko, ze nie udało się nam wypłynąć choćby w krótki rejs, przysłalibyśmy piękną widokówkę z pozdrowieniami do ośrodka!

Następnie, dla uwieńczenia morskiej przygody , udaliśmy się do gdyńskiego Akwarium na spotkanie z mieszkańcami mórz i oceanów. Zachwyciły nas piękne kolorowe ryby oraz inne niesamowite okazy fauny i flory morskiej.

W  głowach wielu z nas zaświtała myśl, że  warto mieć w życiu możliwość podróżowania i poznawania odległych kontynentów i niesamowitych zwierząt.

Warto mieć marzenia , ale warto również na nie trochę popracować…

Pokaż więcej

Słoneczna Italia w Malborku

Członkowie Koła Europejskiego wzięli udział w kolejnych zajęciach odbywających się w malborskiej Mediatece. Tym razem spotkanie poświęcone było historii, kulturze i tradycji Włoch. Zajęcia przygotowała i przeprowadziła zaprzyjaźniona wolontariuszka Francesca, a oprócz naszych wychowanków wzięli w nich udział  również uczniowie Liceum Ekonomicznego w Malborku.

Lekcja przebiegła w bardzo miłej atmosferze, uczestnicy zapoznali się z podstawowymi faktami dotyczącymi Italii, a także mieli okazję zweryfikować pewne stereotypy dotyczące jej mieszkańców. Na zakończenie wszyscy uczniowie wzięli udział w konkursie, który zakończył się miłym poczęstunkiem.

Z niecierpliwością oczekujemy kolejnych zajęć i spotkań, podczas których znowu dowiemy się kilku ciekawostek o innych krajach i ich mieszkańcach.

W spotkaniu wzięli udział:

  • S. Gospodarowicz
  • C. Fijas
  • A. Słomczyński
  • B. Terebiłow
  • T. Wieczorek
  • J. Franiak
  • K. Woźniak
  • M. Kamyszek

Samorząd wybrany!

14 września odbyło się pierwsze spotkanie nowowybranego Samorządu Wychowanków naszego Ośrodka, na którym chłopcy zdecydowali, kto w bieżącym roku szkolnym pełnić będzie funkcje przewodniczącego i jego zastępców. Przewodniczącym Samorządu został A. Słomczyński (grupa II), natomiast jego zastępcami M. Śliwa i K. Ossowski (obaj grupa III). Na spotkaniu został również omówiony kalendarz imprez na rok szkolny  2016/2017. Zaplanowaliśmy dla wszystkich dużo niespodzianek!

Przedstawiciele wszystkich grup wychowawczych:

Grupa I

K.Woźniak

B. Bednarczyk

 

Grupa II

A. Słomczyński

C. Fijas

 

Grupa III

M. Śliwa

K. Ossowski

 

Grupa IV

M. Strzelewicz

S. Gospodarowicz

 

Grupa V

M. Dębowski

P. Lewandowski

 

Grupa VI

D. Purzycki

M. Masadyni

 

Grupa VII

D. Szulc

M. Pieper

 

Grupa VIII

T. Wieczorek

Ł. Wiśniewski

 

Podczas spotkania zdecydowano również, że w roku szkolnym 2016/17 przedstawicielami naszego Ośrodka w Młodzieżowej Radzie Miasta Malborka będą C. Fijas i P. Lewandowski.

 

KILKA SŁÓW O MRM

MRM jest reprezentacją młodzieży – uczniów szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych oraz absolwentów do 21 roku. Młodzieżowi radni za pełnienie swojej funkcji nie otrzymują diet. Rada nie jest związana z żadną partią polityczną lub ugrupowaniem politycznym, jej kadencja trwa 2 lata.
13 września odbyła się pierwsza sesja VII kadencji Młodzieżowej Rady Miasta.
Nowi radni przysięgali: „Ślubuję uroczyście jako radny pracować dla dobra i pomyślności młodzieży miasta Malborka, działać zawsze zgodnie z prawem oraz z interesami młodzieży – godnie i rzetelnie reprezentować swoich wyborców, troszczyć się o ich sprawy oraz nie szczędzić sił dla wykonania zadań rady”. Młodzi radni mają prawo przedstawiać dorosłej Radzie Miasta i burmistrzowi opinie we wszystkich sprawach dotyczących funkcjonowania samorządu lokalnego, a w szczególności dotyczących młodzieży. Taką opinię mogą wydać z własnej inicjatywy lub na wniosek zainteresowanego organu samorządu miejskiego. Z kolei także młodzi mieszkańcy Malborka mogą wystąpić do MRM z prośbą o wydanie opinii w sprawach ważnych dla młodzieży.

Przedłużenie wakacji grupy V

Rok szkolny jeszcze na dobre się nie rozpoczął a wychowawcy już przygotowali dla nas pierwszą niespodziankę. W nagrodę za terminowe przyjazdy po wakacjach do Ośrodka w piątek 9 września prawie całą grupą V wyjechaliśmy na trzydniowy biwak nad jezioro Kuksy kilka kilometrów od Dzierzgonia.

Po dotarciu na miejsce i rozstawieniu namiotów od razu wskoczyliśmy w kąpielówki i ruszyliśmy popływać. Pogoda była kapitalna, a woda bardzo ciepła, więc pływaliśmy i bawiliśmy się w niej tak długo, jak mogliśmy. Po południu czekał nas spacer po okolicy i mecz siatkówki plażowej. Na szczęście wzięliśmy swoją siatkę, bo tak jak przeczuwaliśmy, z końcem wakacji tamtejszą schowano. Wieczorem czekało nas ognisko z przyśpiewkami i pieczeniem kiełbasek, a później długie rozmowy do późna w namiotach.

W sobotę wstaliśmy trochę później, niż zwykle. Wypoczęci zjedliśmy śniadanie i ruszyliśmy na spacer do lasu w poszukiwaniu grzybów. Obeszliśmy całe jezioro – myślałem, że zajmie nam to więcej czasu – i zebraliśmy prawie całą reklamówkę grzybów. Po powrocie znów wskoczyliśmy do wody, a całe popołudnie zmęczeni spędziliśmy na łowieniu ryb. Tym razem niestety mieliśmy zdecydowanie mniej szczęścia niż na grzybach i złapaliśmy tylko kilka malutkich okazów, które od razu wypuszczaliśmy. A może po prostu nie brały z powodu głośnych zabaw naszych kolegów w obozowisku…pewnie tak! Wieczorem znów wychowawcy pozwolili nam posiedzieć dłużej przy ognisku, ale tym razem zdecydowanie szybciej poszliśmy spać. Aktywny dzień dał się każdemu we znaki.

Ostatni dzień wyjazdu upłynął nam na ostatnich kąpielach i spacerze, a także składaniu namiotów, pakowaniu bagaży i sprzątaniu terenu obozowiska. Wszystko poszło nam bardzo sprawnie, a miejsce zostawiliśmy jeszcze czystsze, niż zastaliśmy. Na obiad byliśmy już w Ośrodku. Wyjazd wszystkim bardzo się podobał. Po pierwszych kilku dniach w szkole mogliśmy ostatni raz w tym roku zasmakować atmosfery wakacji, wybiegać się i wyszaleć, by od poniedziałku z nowymi siłami wrócić do szkolnej rzeczywistości i kontynuować nasz pierwszy rok w gimnazjum.

Dziękujemy serdecznie wychowawcom za zorganizowanie nam tego wyjazdu oraz poświęcony czas i opiekę w jego trakcie, a także harcerce, druhnie Darii, która towarzyszyła nam w trakcie tego wyjazdu.

                                                                                                                                   M. Dębowski (MOW News) Pokaż więcej

Malarskie intuicje

W czwartej 8 września uczniowie klasy szóstej udali się wraz z wychowawcą do Galerii Nova na zorganizowaną przez Malborskie Centrum Kultury i Edukacji wystawę tkaniny i malarstwa zatytułowaną „Intuicje”. Chłopcy zapoznali się tam z pracami trzech młodych polskich artystek: Aliny Bloch, Martyny Czop oraz Katarzyny Porczak, które połączył podobny sposób postrzegania i wyrażania rzeczywistości.

Dla większości wychowanków był to pierwszy kontakt z trudną w odbiorze sztuką abstrakcyjną, jednak wykazali dużą dojrzałość w jej odbiorze oraz wykazali się wieloma ciekawymi pomysłami przy interpretacjach obrazów. Liczymy, że doświadczenie to zainspiruje naszych podopiecznych i nakłoni ich do poszukiwania własnych form artystycznego wyrazu.

Pokaż więcej