Archiwalne wpisy:

kwiecień 2026
P W Ś C P S N
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  

Kategorie:

Malbork to nie tylko zamek

Słowo Malbork przenosi nas do średniowiecza. Słysząc nazwę Grodu Maryi mamy przed oczyma ceglane mury zamku, błyszczące zbroje rycerzy i bogate uczty pełne niezwykłych potraw, wyjątkowej muzyki i kolorowych strojów. Tak działa magia stojącej tu twierdzy. I choć nieprzerwanie jesteśmy pod jej ogromnym wrażeniem, to postanowiliśmy dowiedzieć się o naszym tymczasowym domu  nieco więcej niż to, czego uczą się na lekcjach historii nasi rówieśnicy.

Jesteśmy nową grupą. Większość z nas przebywa w Ośrodku od początku września. Przez izolacje i kwarantanny nie mieliśmy zbyt wielu okazji do spacerów po mieście, ale gdy tylko przemierzaliśmy ulice Malborka, to zasypywaliśmy wychowawców pytaniami. Na wiele potrafili odpowiedzieć od razu, na niektóre z pomocą książek po czasie, a kilka było zbyt trudnych nawet dla nich. Postanowili więc zrobić nam niespodziankę i poszukać wsparcia u profesjonalisty, organizując dla nas spacer po mieście w towarzystwie niezwykłej przewodniczki Anicety Miszkiewicz.

W niezwykłą podróż wehikułem czasu wybraliśmy się w czwartek 16 grudnia. Wystartowaliśmy przy stojącym nieopodal Ośrodka dziele samobieżnym poznając ciekawostki dotyczące ponad stuletnich koszar oraz znajdujących się w ich sąsiedztwie wyjątkowych kamienic i domków. Nikt z nas nie spodziewał się, że jakiś czas temu swoje siedziby miały tam najważniejsze urzędy w mieście. Kolejnymi punktami naszej wyprawy były kościół Matki Bożej Nieustającej Pomocy, Wieża Ciśnień oraz budynki Urzędu Miasta i Starostwa Powiatowego. Każdy z nich zaskoczył nas czym innym, a ich tajemnice i wyjątkowe historie rozbudziły nasze wyobraźnie. Największe zaskoczenie czekało nas jednak po przekroczeniu Alei Rodła.

Tuż za średniowieczną basztą ujrzeliśmy znane nam komunistyczne bloki. Pani Aniceta poprosiła, żebyśmy zamknęli oczy i wyobrazili sobie, że otaczają nas kamienice takie, jakie stoją przy ul. Długiej w Gdańsku. Po podniesieniu powiek ukazała nam przedwojenne zdjęcia z niesamowitymi, podobnymi do gdańskich budynkami, które niestety zostały zniszczone w trakcie II wojny światowej. Niby kilkadziesiąt lat różnicy, a jakbyśmy byli na innej planecie. Pamiątką po dawnym pięknie tej ulicy został jedynie Ratusz Staromiejski. Urok dawnego Malborka mogliśmy poczuć przyglądając się miniaturowej mapie przy kolejnej baszcie. To musiało być niezwykłe miasto.

W drodze powrotnej pani Aniceta ukazała nam jeszcze dawne szkoły męską i damską, miejsce, gdzie kiedyś stała synagoga oraz kilka kamienic z ich wyjątkowymi historiami. To była fantastyczna podróż. Chodząc ulicami współczesnego Malborka nie zdawaliśmy sobie sprawy, jak wiele niezwykłych historii posiadają mijane przez nas miejsca. Malbork może nie jest duży, ale ma swój czar, który poznaliśmy dzięki pani Anicecie, za co ogromnie dziękujemy! Wracając na święta do domów wyprowadzimy z błędów naszych najbliższych: Malbork to nie tylko zamek!

………………………………….J. Orędowicz, M. Poprzeczka (MOW News)

Wycieczka w ramach przedsięwzięcia poznaj Polskę

17 listopada 2021 roku, uczniowie szkoły podstawowej nr 11  w Malborku udali się na dwudniową wycieczkę do Warszawy, która została zorganizowana dzięki dofinansowaniu w ramach przedsięwzięcia Ministra Edukacji „Poznaj Polskę”. Podczas pobytu w stolicy uczniowie wybrali z wykazu punktów edukacyjnych następujące obiekty:

– Muzeum Powstania Warszawskiego, gdzie poznali ciekawe fakty na temat okupacji, Powstania Warszawskiego oraz bohaterskiej postawy Polaków. Mogli także zobaczyć mnóstwo przedmiotów w tym replikę samolotu i dokumentów z tamtego okresu.

– Muzeum Fryderyka Chopina, które znajduje się w zabytkowym Pałacu Ostrogskich i jest jednym z najnowocześniejszych muzeów biograficznych w Europie. Dzięki zgromadzonym  eksponatom i multimediom uczniowie poznali zarówno życie jak i twórczość kompozytora. Dowiedzieli się wszystkiego na temat jego dzieciństwa i młodości spędzonej w Warszawie oraz życia na emigracji. Obejrzeli pisane do niego i przez niego listy, jego rysunki, dedykacje oraz bilety wizytowe. Zobaczyli portrety wykonane za życia kompozytora, odlew jego dłoni, maskę pośmiertną oraz bezcenne pamiątki.

– Zamek Królewski, który w sposób szczególny został odebrany przez uczniów, z uwagi na jego historie. Aż dziw bierze, że to co zobaczyli jest w zasadzie tylko rekonstrukcją i to powstałą w czasach nie tak odległych. Piękne wnętrza, niesamowita galeria obrazów światowej sławy mistrzów pędzla, rzeżby, ceramika, to wszystko sprawiło, że uczniowie byli pełni zachwytu zwiedzając Zamek.

– Centrum Nauki Kopernik, w którym poprzez zabawę i doświadczenie uczniowie poznali ciekawostki ze świata nauki i techniki. Jednym z elementów wycieczki był seans w Planetarium imitującym rozgwieżdżone niebo i odbywający się na nim planetarny spektakl.

Warszawę opuszczaliśmy w zadumie, pełni wrażeń i refleksji.

                                                                                              Justyna Dziarska

Niezwykły weekend w Wygoninie

To był niesamowity weekend! Wychowawcy zabrali nas w niezwykłe miejsce. Dom Wczasów Dziecięcych w Wygoninie leży na granicy Kociewia i Kaszub pośród gęstych lasów i czystych jezior. W tym przepięknie położonym miejscu czekały na nas boiska do różnych sportów, place zabaw, sala gimnastyczna, ładne pokoje, pyszne jedzenie i przede wszystkim bardzo mili ludzie, którzy przygotowali dla nas mnóstwo atrakcji. Codziennie wylewaliśmy siódme poty podczas zabaw, ale wcale nie odczuwaliśmy zmęczenia i po każdych zajęciach…zastanawialiśmy się, jakie będą następne.  

Po przyjeździe, zakwaterowaniu i pysznym obiedzie wychowawcy oprowadzili nas po dwunastohektarowym terenie Domu Wczasów Dziecięcych w Wygoninie oraz przeprowadzili kilka zabaw integracyjnych, podczas których musieliśmy wykazać się pomysłowością, dobrą pamięcią i zaufaniem do naszych kolegów. Zadania nie były łatwe i nie zawsze wszyscy sobie z nimi radzili, ale pomyłki zamiast problemów dostarczały nam powodów do śmiechu. Po kolacji z kolei, gdy zapadła już noc, wychowawcy zabrali nas do pobliskiego lasku na terenie ośrodka, gdzie zorganizowali wyjątkową zabawę: przez trzy minuty chowaliśmy się, a przez dwanaście kolejnych dwie osoby z latarkami szukały nas i łapały. Wygrywali ci, którzy ukryli się tak dobrze, że nie zostali znalezieni. Po kilku rundach świetnej zabawy musieliśmy wracać do pokojów, ale gdybyśmy mogli, spędzilibyśmy tam całą noc.

Drugi dzień przyniósł nam jeszcze więcej atrakcji. Mimo deszczu i średniej pogody wychowawcy zabrali nas na spacer po okolicy, podczas którego poznaliśmy występujące tu zwierzęta i rośliny oraz mnóstwo ciekawych legend o tajemnicach jezior i lasów, pochodzeniu nazw miejscowości i ich dawnych mieszkańcach. Po południu poznaliśmy kilka nowych zabaw sportowych w sali gimnastycznej, gdzie rzucaliśmy do celu, ścigaliśmy się i rzucaliśmy wielkimi gumowymi piłkami. Największą atrakcję jednak przyniósł – tak, jak wczoraj – wieczór: bawiliśmy się razem z naszymi nowymi kolegami i koleżankami na dyskotece. Wspólne tańce kilka razy przerywane były różnymi grami i zabawami, ale największą niespodziankę i tak przygotowaliśmy…my! Pod koniec dyskoteki cała nasza grupa wyszła na środek przed kilkudziesięcioosobowy tłum i nauczyliśmy naszych nowych znajomych prostego układu tanecznego. Trema była ogromna, ale daliśmy radę.

W niedzielę czekał nas rajd rowerowy leśnymi drogami. Trasa była bardzo wymagająca, bo często wjeżdżaliśmy pod górki, ale widoki schowanych między drzewami jezior i dłuższa przerwa przy wiejskim sklepiku pozwalały nam szybko nabierać nowych sił. W dwie godziny przejechaliśmy kilkanaście kilometrów, a po powrocie przepyszny obiad…wciągnęliśmy nosem. Po południu czekały na nas niespodzianki w parku linowym i placu zabaw: pokonywaliśmy tory z przeszkodami, zjeżdżaliśmy na linach i wspinaliśmy się na nowe atrakcje. Świętowaliśmy również urodziny naszego kolegi Stasia, któremu słodką niespodziankę sprawili jego najbliżsi. Wieczorem znów wybraliśmy się do okolicznego lasku na zabawę w „świetlika”. Ten z nas, który był „świetlikiem” raz na minutę włączał na krótko latarkę, a pozostali mieli w ciemnościach go złapać. Nie było to takie proste, jak może się wydawać. Niektórych „świetlików” szukaliśmy nawet kilka minut, ale ostatecznie każdy z nas został przez resztę złapany. Po całym dniu sportowych atrakcji zmęczeni, ale uśmiechnięci musieliśmy zabrać się za najmniej przyjemną część wyjazdu: pakowanie.

To był wspaniały czas! Wypoczęliśmy, wybawiliśmy się lepiej poznaliśmy nawzajem. Bardzo dziękujemy panu Krystianowi i paniom wychowawczyniom, paniom kucharkom i paniom sprzątaczkom oraz naszym wychowawcom, którzy zorganizowali dla nas ten wyjazd. Żal wyjeżdżać, ale mamy nadzieję, że jeszcze w tym roku szkolnym zawitamy w Wygoninie.

……………………………….M. Gurski i D. Niemczyk (MOW News)

Jesienią zawsze zaczyna się szkoła, a w…MOW-ie sztafetowe biegi przełajowe

Grupowa rywalizacja w biegach przełajowych ma w naszym Ośrodku bardzo długą tradycję. Co roku na przełomie października i listopada po dwóch miesiącach solidnych treningów pięcioosobowe reprezentacje walczą o zwycięstwo, medale, nagrody i punkty w tabeli całorocznej rywalizacji sportowej. Nie inaczej było i w tym roku. 29 października każdy zespół miał do pokonania dwa kilometry (5×400 m). Wyścigi nie trwały długo, ale i tak dostarczyły nam mnóstwa emocji.

Słoneczne piątkowe popołudnie rozpoczęliśmy od wspólnej rozgrzewki prowadzonej przez wychowawcę Janka. Po odpowiednim przygotowaniu do biegu wychowawcy jeszcze raz przedstawili nam zasady zabawy. Przede wszystkim mieliśmy pamiętać o tym, by pałeczka sztafetowa nie spadła nam na ziemię i żebyśmy przekazali ją kolejnemu biegnącemu wyłącznie w polu do tego przeznaczonym. Zostaliśmy podzieleni na dwie kategorie wiekowe według szkół, do których chodzimy: do pierwszej należały klasy podstawówki, a do drugiej szkoły branżowej. Dzięki temu biegi były bardziej zacięte i wyrównane.

W starcie dla grup młodszych zdecydowanie wygrała najbardziej doświadczona w bojach grupa V nieznacznie wyprzedzając wychowanków grupy III. Brązowy medal wywalczyli wychowankowie grupy VI, a poza podium znaleźli się reprezentanci grup I i VIII.

W wyścigu ekip ze szkoły branżowej najlepsi okazali się chłopcy z grupy II pokonując nieznacznie wychowanków grupy I i podopiecznych grupy IV. Starty były bardzo zacięte, ale na szczęście dla sędziów różnice między finiszującymi widoczne były gołym okiem i nikt nie miał żadnych wątpliwości. Wszystkim startującym gratulujemy kondycji, a zwycięzcom dodatkowo pięknych pamiątkowych medali i nagród.

………………………………………………. N. Majchrzak (MOW News)

Samorząd rozwija skrzydła

Praca w Samorządzie Uczniowskim daje mi mnóstwo możliwości do ulepszania życia wychowanków w Ośrodku. Podczas regularnych spotkań z przedstawicielami innych grup i naszymi opiekunami rozmawiamy o terminach urlopowań, zmianach w regulaminach i nagrodach. Planujemy też i organizujemy apele oraz imprezy tematyczne. Dzięki temu zawsze jestem w centrum ośrodkowych wydarzeń.

W połowie września drugi rok z rzędu zostałem wybrany przez kolegów z grupy IV na ich przedstawiciela w Samorządzie Uczniowskim. Od tej pory uczestniczyłem już w kilku spotkaniach, podczas których wybieraliśmy przewodniczącego i wiceprzewodniczących oraz naszych kandydatów do Młodzieżowej Rady Miasta Malborka, zatwierdziliśmy nasz plan pracy, ustaliliśmy kalendarz organizowanych przez nas imprez oraz przygotowaliśmy apel z okazji Dnia Edukacji Narodowej. Mnóstwo ważnych decyzji za nami, a przed wiele godzin wytężonej pracy.

Nie minął miesiąc, a już wydać pierwsze jej efekty. W październiku zanotowaliśmy dwa sukcesy. Pierwszym były udane występy podczas apelu z okazji Dnia Nauczyciela oraz dobra koordynacja wszystkich związanych z tym świętem zabaw i wydarzeń. Drugim był wybór naszego kolegi Michała na wiceprzewodniczącego Młodzieżowej Rady Miasta Malborka, co podkreśliło naszą dużą rolę i szacunek wśród malborskiej młodzieży. Bardzo wszystkich ucieszył sukces reprezentanta Samorządu MOW i dodał nam motywacji do dalszej pracy. A wyzwań stawiamy przed sobą coraz więcej.

………………………. A. Okoński (MOW News)

Zadbaliśmy o „Inkę”

Przed Dniem Wszystkich Świętych wraz z kolegami z grupy 3 i wychowawcą Łukaszem Pawłowskim postanowiliśmy uporządkować teren wokół obeliska poświęconego bohaterskiej sanitariuszce V Brygady Wileńskiej Armii Krajowej Danucie Siedzikównie ps. „Inka”. Od dłuższego czasu opiekujemy się tym miejscem i dbamy, by przestrzeń poświęcona tej młodej Bohaterce zawsze wyglądała godnie. Po przybyciu ostro wzięlismy się do pracy i po pewnym czasie usunęliśmy liście, gałęzie itp. Nasza akcja spotkała się z ciepłym przyjęciem mieszkańców Malborka, któ0rzy gratulowali nam pomysłu i docenili naszą pamięć i troskę o miejsce poświęcone „Ince”.  Kolejne akcje już wkrótce, najbliższa „Zapal znicz Bohaterom!”, którą przygotowujemy na Dzień Odzyskania Niepodległości.

M. Pazik (wychowanek gr. III)

Jesienny błysk jupiterów

Jesienna edycja piłkarskiego turnieju MOW Cup za nami! Na Ośrodkowym boisku jak zwykle nie zabrakło pięknych bramek, zaciętej walki i ducha fair play. Każda z drużyn dała z siebie wszystko i dostarczyła kibicom mnóstwa emocji. To była prawdziwa piłkarska uczta. Kto nie widział, niech żałuje!

W październiku królowała u nas piłka nożna. Od początku roku szkolnego solidnie trenowaliśmy, by jak najlepiej zgrać się i udowodnić innym zespołom, że puchar należy się grupie IV. W pierwszej fazie rywalizacji zagraliśmy z reprezentacjami grup II, III i V, a równolegle o awans do półfinału walczyły ekipy I, VI i VIII. Graliśmy dobrze, ale nie mieliśmy szczęścia i pożegnaliśmy się z turniejem już po trzech meczach. Na otarcie łez została nam satysfakcja, że nasi przeciwnicy byli tak mocni, że doszli do samego finału. Finału historycznego, bo po raz pierwszy w wieloletniej historii turnieju rozgrywanego przy sztucznym świetle. Prawdziwa Liga Mistrzów.

Mecz finałowy pomiędzy drużynami grup II i V był niezwykły nie tylko z uwagi na błysk jupiterów, ale również talentów naszych Ośrodkowych kolegów. Faworytami byli zawodnicy grupy II, ale patrząc na mecz z boku wydawało nam się, że za bardzo uwierzyli, już wygrali i…polegli. Grali dobrze, ale wychowankom grupy V dzielnie zagrzewanym zza linii bocznej przez trenera Macieja jakby bardziej zależało. Częściej dopisywało im również szczęście. W efekcie wygrali 6:4 i mogli cieszyć się z wywalczenia pierwszego od wielu lat pucharu dla grupy piątej!

Gratulujemy zwycięzcom i dziękujemy wszystkim za przyjacielską atmosferę i bezcenne gesty fair play.

………………………………………….. K. Matthäus i A. Okoński ( MOW News)

Crossfitowcy na pomoście

Sekcja crossfitu po wakacyjnej przerwie wznowiła działalność! Od początku września solidnie trenujemy w sali gimnastycznej i w siłowni. Dwa-trzy razy w tygodniu wychowawca Przemek daje nam solidny wycisk. Dzięki tym zajęciom budujemy kondycję fizyczną i oczyszczamy umysły. Razem z potem uciekają z nas złość, strach, smutek czy tęsknota, a z falą endorfin przybywają uśmiech, duma i satysfakcja. Ostatnio oprócz samych ćwiczeń mogliśmy podpatrywać również zmagania naszych bardziej doświadczonych kolegów.

W połowie października, po kolejnym rzetelnie przepracowanym tygodniu, nasz opiekun zabrał nas na spacer. Była to jednak nie byle jaka przechadzka, bo wybraliśmy się do budynku UKS „Rzemieślnik” na zawody w podnoszeniu ciężarów. Podczas IX Memoriału Stanisława Partyki mogliśmy przyjrzeć się z bliska technice zawodników oraz zainspirować ich osiągnięciami.

Gdy my z boku przyglądaliśmy się podejściom kolejnych zawodników, nasi koledzy z sekcji Andrzej, Adam, Kuba i Dominik mocno zaangażowali się w pomoc przy organizacji Memoriału. Wychowawca poprosił ich, by na pomoście odpowiadali za odpowiednie obciążenie sztangi. Patrząc na nich z boku śmialiśmy się, że biegając w jedną i drugą stronę z kolejnymi metalowymi talerzami zapewnią sobie większy wycisk niż rywalizujący zawodnicy.

Impreza bardzo się nam spodobała. Zacięta rywalizacja ciężarowców dostarczyła nam dużo sportowych emocji. Byliśmy pod ogromnym wrażeniem startujących mężczyzn i kobiet, którzy pokonywali swoje ograniczenia podnosząc coraz więcej kilogramów. Nie sądziliśmy, że przyglądanie się tym zawodom może przynieść tak dużo frajdy. Po zawodach natomiast mogliśmy swobodnie porozmawiać z wielokrotnym medalistą Mistrzostw Polski w podnoszeniu ciężarów Bartłomiejem Sampem, który okazał się bardzo sympatycznym człowiekiem. W drodze powrotnej namawialiśmy wychowawcę, żeby też zorganizował nam taki wewnętrzny turniej. Kto wie, może będzie to pierwszy krok do zwycięstwa w przyszłych Memoriałach Stanisława Partyki.

Nasz kolega z sekcji Andrzej ten krok będzie mógł postawić już 4 grudnia w Nowym Dworze Gdańskim, gdzie weźmie udział w ogólnopolskich zawodach o Bursztynową Sztangę. Trzymamy mocno za niego kciuki!

……………………………………………. D. Niemczyk, A. Okoński (MOW News)

Kulinarna rywalizacja

Bardzo lubimy poznawać nowe smaki i pyszne potrawy. W Ośrodku często uczestniczymy w zajęciach kulinarnych, podczas których przyrządzamy różnorodne ciasta, zupy i dania obiadowe. Chętnie gotujemy, a jeszcze chętniej kosztujemy naszych dań. Kucharską pasję postanowiła pogłębić w nas wychowawczyni Ania, która zabrała nas do Nowego Stawu na festiwal „Żuławskie smaki”, którego głównym bohaterem był czosnek.

Przed zebraną w nowostawskim „Ołówku” publicznością wystąpiło dwoje kucharzy, którzy stoczyli na naszych oczach niezwykle zacięty kulinarny pojedynek. Polegał on na stworzeniu trzech dań: zupy i drugiego dania, w których należało użyć czosnku, oraz deseru. Starania mistrzów mogliśmy obserwować na telebimach, które z dużą dokładnością wyświetlały to, co działo się na ich stołach. Równolegle organizatorzy przedstawiali nam mnóstwo ciekawostek o czosnku: jego właściwościach, zastosowaniu, odmianach i historii, a także organizowali konkursy dla publiczności, w których również wzięliśmy udział.

Potrawy bardzo nam smakowały i trudno było nam zdecydować, które dania były lepsze: przecier z pomidorów czy żurek na zakwasie, makaron z orzechami i pieczarkami na ostro czy pierogi z pysznym farszem, truskawki z białą fantazją czy niezwykły jabłecznik. Cieszyliśmy się każdym kęsem i z wielkim trudem rozstrzygaliśmy, co smakowało nam bardziej. To była jedna z najprzyjemniejszych lekcji gotowania, w jakich uczestniczyliśmy. A obu kucharzom gratulujemy niezwykłego talentu!

……………………………………….. M. Gurski, A. Okoński (MOW News)

Lubimy pomagać. Wizyta w schronisku dla zwierząt

Kilka dni temu grupa wychowanków naszego ośrodka wraz z opiekunem Dariuszem Górskim odwiedziła schronisko dla zwierząt „Animals” w Tczewie. Andrzej, Łukasz, Krystian i Patryk pomagali pracownikom placówki przygotować schronienie dla zwierzaków przed nadchodzącą zimą. Chłopcy malowali budy dla psów i sprzątali kojce. Zajęli się również kontenerem i wybiegiem dla najstarszych „pensjonariuszy” schroniska  tzw. „ Staruszkowem”.  Po pracy był też czas na czesanie zwierząt i zabawę z nimi. Podczas rozmów z pracownikami schroniska chłopcy dowiedzieli się również jakie są największe potrzeby tej placówki i co jeszcze pożytecznego można zrobić dla sympatycznych czworonogów. Dlatego między innymi po powrocie do MOW w Malborku rozpoczęliśmy  zbiórkę starych koców oraz zabawek dla psów i kotów. Następna wizyta w schronisku już w listopadzie. 

Serdecznie dziękujemy Pani Kierownik za bardzo miłe przyjęcie nas w schronisku oraz Panu Edziowi, który był naszym przewodnikiem.

Dariusz Górski